Działania mające na celu refinansowanie kredytów są podejmowane w trudnym otoczeniu kredytowym, co może doprowadzić do sprzedaży aktywów lub podjęcia innych stosownych kroków - napisano w komunikacie.
Atlas poinformował jednocześnie, że dwie kluczowe inwestycje spółki w Warszawie przebiegają zgodnie z założeniami.
Realizacja kluczowych inwestycji w Warszawie, czyli budowa drugiego etapu zespołu apartamentowców Capital Art Apartments i części mieszkalnej Platinum Towers, przebiega zgodnie z przyjętym budżetem - napisano.
Postęp prac budowlanych prowadzonych przy kluczowych inwestycjach - Capital Art Apartments i Platinum Towers - jest dobrym prognostykiem na przyszłość i spodziewamy się, że inwestycje te uda się zakończyć w kolejnych miesiącach 2009 roku i w 2010 roku - powiedział cytowany w komunikacie Quentin Spicer, przewodniczący rady dyrektorów Atlas Estates.
Pierwszy etap projektu Capital Art Apartments został zakończony i w tej chwili trwa przekazywanie lokali użytkownikom.
Atlas miał w I kwartale 2009 stratę przypisaną akcjonariuszom 16,9 mln euro wobec straty 1,6 mln euro rok wcześniej. Przychody spółki wyniosły 14,3 mln euro wobec 9,7 mln euro w I kwartale 2008 roku. Zysk z działalności operacyjnej wzrósł do 1,6 mln euro z 0,3 mln euro rok wcześniej.
(PAP)
money.pl
Działania mające na celu refinansowanie kredytów są podejmowane w trudnym otoczeniu kredytowym, co może doprowadzić do sprzedaży aktywów lub podjęcia innych stosownych kroków - napisano w komunikacie.
Atlas poinformował jednocześnie, że dwie kluczowe inwestycje spółki w Warszawie przebiegają zgodnie z założeniami.
Realizacja kluczowych inwestycji w Warszawie, czyli budowa drugiego etapu zespołu apartamentowców Capital Art Apartments i części mieszkalnej Platinum Towers, przebiega zgodnie z przyjętym budżetem - napisano.
Postęp prac budowlanych prowadzonych przy kluczowych inwestycjach - Capital Art Apartments i Platinum Towers - jest dobrym prognostykiem na przyszłość i spodziewamy się, że inwestycje te uda się zakończyć w kolejnych miesiącach 2009 roku i w 2010 roku - powiedział cytowany w komunikacie Quentin Spicer, przewodniczący rady dyrektorów Atlas Estates.
Pierwszy etap projektu Capital Art Apartments został zakończony i w tej chwili trwa przekazywanie lokali użytkownikom.
Atlas miał w I kwartale 2009 stratę przypisaną akcjonariuszom 16,9 mln euro wobec straty 1,6 mln euro rok wcześniej. Przychody spółki wyniosły 14,3 mln euro wobec 9,7 mln euro w I kwartale 2008 roku. Zysk z działalności operacyjnej wzrósł do 1,6 mln euro z 0,3 mln euro rok wcześniej.
(PAP)
money.pl
Wynik na poziomie netto okazał się znacznie niższy od rynkowych oczekiwań, gdyż analitycy szacowali go na 16,9 mln euro.
- Jedną z przyczyn takiej obniżki zysku był wzrost rezerwy na podatek odroczony, który wynikał z osłabienia złotego wobec euro. Łączne obciążenie podatkowe wyniosło 17 mln euro. Ten negatywny trend może się odwrócić, o ile obserwowane w kwietniu umocnienie złotego utrzyma się - napisano w komunikacie prasowym GTC.
O 4 proc. niższy od konsensusu okazał się zysk operacyjny. Wyniósł on 33,1 mln euro, a rynek liczył na 34,6 mln euro.
O 11 proc. wyższe od oczekiwań są natomiast przychody GTC. Wyniosły on 45,2 mln euro i były najwyższe w dotychczasowej historii spółki.
Wpływy z wynajmu wzrosły o 47,5 proc. w stosunku rocznym,
osiągając 21,5 mln euro, a przychody ze sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych zwiększyły się o 1613 proc. do 23,7 mln euro.
- Wzrost przychodów z najmu był przede wszystkim efektem rozpoczęcia okresów czynszowych w nowo oddanych budynkach. Równolegle wzrost poziomu wynajęcia powierzchni pozwolił na poprawę rentowności operacyjnej przychodów z najmu do 76,5 proc. (z 72,2 proc. w IV kw. 2008 r.) - napisano w komunikacie prasowym GTC.
Wpływy ze sprzedaży mieszkań zwiększyły się dzięki oddaniu do użytku domów w warszawskim Osiedlu Konstancja (faza IV) oraz apartamentów Rose Garden w Bukareszcie i Park Apartments w Belgradzie. Marża brutto na sprzedaży wyniosła 20 proc. (vs. 19 proc. w IV kw. 2008 r.).
W następstwie zmiany w rachunkowości (MSR40), GTC przeszacowała do wartości godziwej nieruchomości inwestycyjne w trakcie realizacji. Postępy w budowie oraz wynajęciu powierzchni w Galerii Jurajskiej w Częstochowie oraz budynków biurowych - CB Kazimierz (Kraków), Spiral (Budapeszt), GTC Metro (Budapeszt) i City Gate (Bukareszt) wpłynęły w największym stopniu na wartość przeszacowania. Łączna wycena tych inwestycji w I kwartale 2009 roku wzrosła o 37,2 mln euro.
Z drugiej strony wzrost rynkowych stóp kapitalizacji spowodował w I kwartale br spadek wartości już ukończonych inwestycji o 13 mln euro. Przyjęte przy wycenie przeciętne stopy kapitalizacji wyniosły od 7 proc. w Polsce do średnio 7,7 proc. w pozostałych krajach.
(PAP) |
Wynik na poziomie netto okazał się znacznie niższy od rynkowych oczekiwań, gdyż analitycy szacowali go na 16,9 mln euro.
- Jedną z przyczyn takiej obniżki zysku był wzrost rezerwy na podatek odroczony, który wynikał z osłabienia złotego wobec euro. Łączne obciążenie podatkowe wyniosło 17 mln euro. Ten negatywny trend może się odwrócić, o ile obserwowane w kwietniu umocnienie złotego utrzyma się - napisano w komunikacie prasowym GTC.
O 4 proc. niższy od konsensusu okazał się zysk operacyjny. Wyniósł on 33,1 mln euro, a rynek liczył na 34,6 mln euro.
O 11 proc. wyższe od oczekiwań są natomiast przychody GTC. Wyniosły on 45,2 mln euro i były najwyższe w dotychczasowej historii spółki.
Wpływy z wynajmu wzrosły o 47,5 proc. w stosunku rocznym,
osiągając 21,5 mln euro, a przychody ze sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych zwiększyły się o 1613 proc. do 23,7 mln euro.
- Wzrost przychodów z najmu był przede wszystkim efektem rozpoczęcia okresów czynszowych w nowo oddanych budynkach. Równolegle wzrost poziomu wynajęcia powierzchni pozwolił na poprawę rentowności operacyjnej przychodów z najmu do 76,5 proc. (z 72,2 proc. w IV kw. 2008 r.) - napisano w komunikacie prasowym GTC.
Wpływy ze sprzedaży mieszkań zwiększyły się dzięki oddaniu do użytku domów w warszawskim Osiedlu Konstancja (faza IV) oraz apartamentów Rose Garden w Bukareszcie i Park Apartments w Belgradzie. Marża brutto na sprzedaży wyniosła 20 proc. (vs. 19 proc. w IV kw. 2008 r.).
W następstwie zmiany w rachunkowości (MSR40), GTC przeszacowała do wartości godziwej nieruchomości inwestycyjne w trakcie realizacji. Postępy w budowie oraz wynajęciu powierzchni w Galerii Jurajskiej w Częstochowie oraz budynków biurowych - CB Kazimierz (Kraków), Spiral (Budapeszt), GTC Metro (Budapeszt) i City Gate (Bukareszt) wpłynęły w największym stopniu na wartość przeszacowania. Łączna wycena tych inwestycji w I kwartale 2009 roku wzrosła o 37,2 mln euro.
Z drugiej strony wzrost rynkowych stóp kapitalizacji spowodował w I kwartale br spadek wartości już ukończonych inwestycji o 13 mln euro. Przyjęte przy wycenie przeciętne stopy kapitalizacji wyniosły od 7 proc. w Polsce do średnio 7,7 proc. w pozostałych krajach.
(PAP) |
Działania mające na celu refinansowanie kredytów są podejmowane w trudnym otoczeniu kredytowym, co może doprowadzić do sprzedaży aktywów lub podjęcia innych stosownych kroków - napisano w komunikacie.
Atlas poinformował jednocześnie, że dwie kluczowe inwestycje spółki w Warszawie przebiegają zgodnie z założeniami.
Realizacja kluczowych inwestycji w Warszawie, czyli budowa drugiego etapu zespołu apartamentowców Capital Art Apartments i części mieszkalnej Platinum Towers, przebiega zgodnie z przyjętym budżetem - napisano.
Postęp prac budowlanych prowadzonych przy kluczowych inwestycjach - Capital Art Apartments i Platinum Towers - jest dobrym prognostykiem na przyszłość i spodziewamy się, że inwestycje te uda się zakończyć w kolejnych miesiącach 2009 roku i w 2010 roku - powiedział cytowany w komunikacie Quentin Spicer, przewodniczący rady dyrektorów Atlas Estates.
Pierwszy etap projektu Capital Art Apartments został zakończony i w tej chwili trwa przekazywanie lokali użytkownikom.
Atlas miał w I kwartale 2009 stratę przypisaną akcjonariuszom 16,9 mln euro wobec straty 1,6 mln euro rok wcześniej. Przychody spółki wyniosły 14,3 mln euro wobec 9,7 mln euro w I kwartale 2008 roku. Zysk z działalności operacyjnej wzrósł do 1,6 mln euro z 0,3 mln euro rok wcześniej.
interia.pl
Działania mające na celu refinansowanie kredytów są podejmowane w trudnym otoczeniu kredytowym, co może doprowadzić do sprzedaży aktywów lub podjęcia innych stosownych kroków - napisano w komunikacie.
Atlas poinformował jednocześnie, że dwie kluczowe inwestycje spółki w Warszawie przebiegają zgodnie z założeniami.
Realizacja kluczowych inwestycji w Warszawie, czyli budowa drugiego etapu zespołu apartamentowców Capital Art Apartments i części mieszkalnej Platinum Towers, przebiega zgodnie z przyjętym budżetem - napisano.
Postęp prac budowlanych prowadzonych przy kluczowych inwestycjach - Capital Art Apartments i Platinum Towers - jest dobrym prognostykiem na przyszłość i spodziewamy się, że inwestycje te uda się zakończyć w kolejnych miesiącach 2009 roku i w 2010 roku - powiedział cytowany w komunikacie Quentin Spicer, przewodniczący rady dyrektorów Atlas Estates.
Pierwszy etap projektu Capital Art Apartments został zakończony i w tej chwili trwa przekazywanie lokali użytkownikom.
Atlas miał w I kwartale 2009 stratę przypisaną akcjonariuszom 16,9 mln euro wobec straty 1,6 mln euro rok wcześniej. Przychody spółki wyniosły 14,3 mln euro wobec 9,7 mln euro w I kwartale 2008 roku. Zysk z działalności operacyjnej wzrósł do 1,6 mln euro z 0,3 mln euro rok wcześniej.
interia.pl
Wynik na poziomie netto okazał się znacznie niższy od rynkowych oczekiwań, gdyż analitycy szacowali go na 16,9 mln euro.
- Jedną z przyczyn takiej obniżki zysku był wzrost rezerwy na podatek odroczony, który wynikał z osłabienia złotego wobec euro. Łączne obciążenie podatkowe wyniosło 17 mln euro. Ten negatywny trend może się odwrócić, o ile obserwowane w kwietniu umocnienie złotego utrzyma się - napisano w komunikacie prasowym GTC.
O 4 proc. niższy od konsensusu okazał się zysk operacyjny. Wyniósł on 33,1 mln euro, a rynek liczył na 34,6 mln euro.
O 11 proc. wyższe od oczekiwań są natomiast przychody GTC. Wyniosły on 45,2 mln euro i były najwyższe w dotychczasowej historii spółki.
Wpływy z wynajmu wzrosły o 47,5 proc. w stosunku rocznym,
osiągając 21,5 mln euro, a przychody ze sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych zwiększyły się o 1613 proc. do 23,7 mln euro.
- Wzrost przychodów z najmu był przede wszystkim efektem rozpoczęcia okresów czynszowych w nowo oddanych budynkach. Równolegle wzrost poziomu wynajęcia powierzchni pozwolił na poprawę rentowności operacyjnej przychodów z najmu do 76,5 proc. (z 72,2 proc. w IV kw. 2008 r.) - napisano w komunikacie prasowym GTC.
Wpływy ze sprzedaży mieszkań zwiększyły się dzięki oddaniu do użytku domów w warszawskim Osiedlu Konstancja (faza IV) oraz apartamentów Rose Garden w Bukareszcie i Park Apartments w Belgradzie. Marża brutto na sprzedaży wyniosła 20 proc. (vs. 19 proc. w IV kw. 2008 r.).
W następstwie zmiany w rachunkowości (MSR40), GTC przeszacowała do wartości godziwej nieruchomości inwestycyjne w trakcie realizacji. Postępy w budowie oraz wynajęciu powierzchni w Galerii Jurajskiej w Częstochowie oraz budynków biurowych - CB Kazimierz (Kraków), Spiral (Budapeszt), GTC Metro (Budapeszt) i City Gate (Bukareszt) wpłynęły w największym stopniu na wartość przeszacowania. Łączna wycena tych inwestycji w I kwartale 2009 roku wzrosła o 37,2 mln euro.
Z drugiej strony wzrost rynkowych stóp kapitalizacji spowodował w I kwartale br spadek wartości już ukończonych inwestycji o 13 mln euro. Przyjęte przy wycenie przeciętne stopy kapitalizacji wyniosły od 7 proc. w Polsce do średnio 7,7 proc. w pozostałych krajach.
(PAP) money.pl |
Wynik na poziomie netto okazał się znacznie niższy od rynkowych oczekiwań, gdyż analitycy szacowali go na 16,9 mln euro.
- Jedną z przyczyn takiej obniżki zysku był wzrost rezerwy na podatek odroczony, który wynikał z osłabienia złotego wobec euro. Łączne obciążenie podatkowe wyniosło 17 mln euro. Ten negatywny trend może się odwrócić, o ile obserwowane w kwietniu umocnienie złotego utrzyma się - napisano w komunikacie prasowym GTC.
O 4 proc. niższy od konsensusu okazał się zysk operacyjny. Wyniósł on 33,1 mln euro, a rynek liczył na 34,6 mln euro.
O 11 proc. wyższe od oczekiwań są natomiast przychody GTC. Wyniosły on 45,2 mln euro i były najwyższe w dotychczasowej historii spółki.
Wpływy z wynajmu wzrosły o 47,5 proc. w stosunku rocznym,
osiągając 21,5 mln euro, a przychody ze sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych zwiększyły się o 1613 proc. do 23,7 mln euro.
- Wzrost przychodów z najmu był przede wszystkim efektem rozpoczęcia okresów czynszowych w nowo oddanych budynkach. Równolegle wzrost poziomu wynajęcia powierzchni pozwolił na poprawę rentowności operacyjnej przychodów z najmu do 76,5 proc. (z 72,2 proc. w IV kw. 2008 r.) - napisano w komunikacie prasowym GTC.
Wpływy ze sprzedaży mieszkań zwiększyły się dzięki oddaniu do użytku domów w warszawskim Osiedlu Konstancja (faza IV) oraz apartamentów Rose Garden w Bukareszcie i Park Apartments w Belgradzie. Marża brutto na sprzedaży wyniosła 20 proc. (vs. 19 proc. w IV kw. 2008 r.).
W następstwie zmiany w rachunkowości (MSR40), GTC przeszacowała do wartości godziwej nieruchomości inwestycyjne w trakcie realizacji. Postępy w budowie oraz wynajęciu powierzchni w Galerii Jurajskiej w Częstochowie oraz budynków biurowych - CB Kazimierz (Kraków), Spiral (Budapeszt), GTC Metro (Budapeszt) i City Gate (Bukareszt) wpłynęły w największym stopniu na wartość przeszacowania. Łączna wycena tych inwestycji w I kwartale 2009 roku wzrosła o 37,2 mln euro.
Z drugiej strony wzrost rynkowych stóp kapitalizacji spowodował w I kwartale br spadek wartości już ukończonych inwestycji o 13 mln euro. Przyjęte przy wycenie przeciętne stopy kapitalizacji wyniosły od 7 proc. w Polsce do średnio 7,7 proc. w pozostałych krajach.
(PAP) money.pl |
W najnowszym przeglądzie biznesowym obejmującym rynek inwestycyjny w zakresie nieruchomości w Wielkiej Brytanii analitycy firmy Cushman & Wakefield przewidują, że chociaż rynek najlepszych nieruchomości komercyjnych stabilizuje się, wartość kapitału wciąż spada ze względu na trwająca recesję i wynikającą z niej weryfikację założeń dotyczących poziomu czynszów oraz kosztów najmu. Ponadto tendencje dotyczące stóp kapitalizacji na rynku wtórnym wciąż pozostają ujemne.
Specjaliści firmy Cushman & Wakefield prognozują, że w najbliższych dwóch, trzech miesiącach 24 główne wskaźniki dotyczące stóp zwrotu ustabilizują się a aktywność inwestycyjna poprawi się, gdyż coraz więcej nabywców zaczyna rozumieć, że obecny rynek oferuje im najlepsze możliwości cenowe. Wielkość inwestycji w Wielkiej Brytanii odnotowana w 1 kw. w ujęciu trzymiesięcznym (3,6 mld funtów szterlingów) była najniższa od 2000 r. kiedy to opublikowano pierwszy raport Property Data.
David Erwin, szef działu rynków kapitałowych w Wielkiej Brytanii firmy Cushman & Wakefield, powiedział: - W perspektywie krótkoterminowej inwestorzy nie będą skłonni do pozbywania się swoich nieruchomości i przyjmą postawę zachowawczą. Główne aktywa przynoszące stały dochód, w sytuacji niskiego wskaźnika pustostanów oraz ograniczonych planów inwestycyjnych, będą poszukiwanym produktem na rynku i spodziewam się dalszego pogłębiania się różnic cenowych pomiędzy tymi i innymi grupami aktywów. Uważam również, że możemy oczekiwać nieporównywalnie większego poziomu wymuszonej sprzedaży na rynku wtórnym, w związku z czym dolny próg cenowy będzie się jeszcze obniżał. -
David Hutchings, szef działu badań w rejonie EMEA firmy Cushman & Wakefield, powiedział: - Rynek Wielkiej Brytanii wygląda obecnie niezwykle atrakcyjnie dla zagranicznych inwestorów, liczących na korzyści płynące ze słabej waluty. Nasz rynek nieruchomości komercyjnych uważany jest za najbardziej rozwinięty oraz płynny na świecie, a gospodarka w perspektywie średnioterminowej będzie charakteryzowała się mocnymi fundamentami. Wielka Brytania, gdzie zastosowano silny bodziec fiskalny, bez wątpienia znajduje się na najbardziej zaawansowanym etapie cyklu koniunkturalnego na świecie. W efekcie chociaż rynek najmu będzie jeszcze dotkliwie odczuwał skutki kryzysu, oczekuje się, że rynek inwestycyjny w zakresie nieruchomości komercyjnych odbije się jako pierwszy wśród krajów Europy Zachodniej, a sygnały ożywienia będzie można już prawdopodobnie zaobserwować pod koniec tego roku -.
INTERIA.PL/materiały prasowe
W najnowszym przeglądzie biznesowym obejmującym rynek inwestycyjny w zakresie nieruchomości w Wielkiej Brytanii analitycy firmy Cushman & Wakefield przewidują, że chociaż rynek najlepszych nieruchomości komercyjnych stabilizuje się, wartość kapitału wciąż spada ze względu na trwająca recesję i wynikającą z niej weryfikację założeń dotyczących poziomu czynszów oraz kosztów najmu. Ponadto tendencje dotyczące stóp kapitalizacji na rynku wtórnym wciąż pozostają ujemne.
Specjaliści firmy Cushman & Wakefield prognozują, że w najbliższych dwóch, trzech miesiącach 24 główne wskaźniki dotyczące stóp zwrotu ustabilizują się a aktywność inwestycyjna poprawi się, gdyż coraz więcej nabywców zaczyna rozumieć, że obecny rynek oferuje im najlepsze możliwości cenowe. Wielkość inwestycji w Wielkiej Brytanii odnotowana w 1 kw. w ujęciu trzymiesięcznym (3,6 mld funtów szterlingów) była najniższa od 2000 r. kiedy to opublikowano pierwszy raport Property Data.
David Erwin, szef działu rynków kapitałowych w Wielkiej Brytanii firmy Cushman & Wakefield, powiedział: - W perspektywie krótkoterminowej inwestorzy nie będą skłonni do pozbywania się swoich nieruchomości i przyjmą postawę zachowawczą. Główne aktywa przynoszące stały dochód, w sytuacji niskiego wskaźnika pustostanów oraz ograniczonych planów inwestycyjnych, będą poszukiwanym produktem na rynku i spodziewam się dalszego pogłębiania się różnic cenowych pomiędzy tymi i innymi grupami aktywów. Uważam również, że możemy oczekiwać nieporównywalnie większego poziomu wymuszonej sprzedaży na rynku wtórnym, w związku z czym dolny próg cenowy będzie się jeszcze obniżał. -
David Hutchings, szef działu badań w rejonie EMEA firmy Cushman & Wakefield, powiedział: - Rynek Wielkiej Brytanii wygląda obecnie niezwykle atrakcyjnie dla zagranicznych inwestorów, liczących na korzyści płynące ze słabej waluty. Nasz rynek nieruchomości komercyjnych uważany jest za najbardziej rozwinięty oraz płynny na świecie, a gospodarka w perspektywie średnioterminowej będzie charakteryzowała się mocnymi fundamentami. Wielka Brytania, gdzie zastosowano silny bodziec fiskalny, bez wątpienia znajduje się na najbardziej zaawansowanym etapie cyklu koniunkturalnego na świecie. W efekcie chociaż rynek najmu będzie jeszcze dotkliwie odczuwał skutki kryzysu, oczekuje się, że rynek inwestycyjny w zakresie nieruchomości komercyjnych odbije się jako pierwszy wśród krajów Europy Zachodniej, a sygnały ożywienia będzie można już prawdopodobnie zaobserwować pod koniec tego roku -.
INTERIA.PL/materiały prasowe
Równocześnie liczba oddanych mieszkań w kwietniu wobec marca spadła o 1,5 proc.
W ciągu 4 miesięcy 2009 roku oddano 53.576 mieszkań, o 9 proc. więcej niż w 4 pierwszych miesiącach 2008 roku.
W ciągu czterech miesięcy 2009 roku liczba wydanych pozwoleń wyniosła 58.833, tj. o 19,1 proc. mniej rok do roku.
Liczba rozpoczętych budów mieszkań w ciągu czterech miesięcy wyniosła 38.834, tj. o 35,0 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2008 roku.
Komentarz Home BrokerOd początku tego roku oddano już 53 576 mieszkań, czyli o 9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy oddano 49 132 lokali. Te dane wskazują na to, że w tym roku może zostać pobity rekord sprzed roku, kiedy to oddano 165 189 mieszkań. Nie powinniśmy jednak spodziewać się, że z miesiąca na miesiąc przybywać będzie mieszkań do sprzedaży, ponieważ wszystkie te lokale dawno już są na rynku, sprzedawane przez deweloperów.
Część z nich można też kupić ,"z drugiej ręki'', od osób, które nabyły lokale na początku budowy w celach inwestycyjnych. Jednak to, czy teraz decydują się na sprzedaż zależy od tego jaka była cena zakupu i czy posiłkowali się kredytem hipotecznym we franku szwajcarskim. Jeżeli ktoś kupił mieszkanie na szczycie boomu to raczej będzie czekał na ponowny wzrost cen mieszkań, ponieważ teraz ma zbyt wiele do stracenia. Zdecydowanie bardziej opłaca mu się wykończyć oraz wynająć mieszkanie, chociaż ceny najmu również uległy obniżeniu.
Jak widać w najgorszej obecnie sytuacji są te osoby, które liczyły na ciągły wzrost cen nieruchomości i kupowały inwestycyjnie mieszkania wtedy, kiedy były najdroższe. Dodatkowo spadek kursu złotego spowodował, że teraz wysokość kredytu we franku szwajcarskim znacznie przewyższa wartość nieruchomości. Duża liczba dostępnych mieszkań nie sprzyja wzrostom cen, w związku z tym ,"szczytowi inwestorzy'' będą jeszcze musieli trochę poczekać na zmianę sytuacji.
A ta nastąpi dopiero wtedy, gdy polepszy się sytuacja gospodarcza, banki złagodzą politykę kredytową a deweloperzy będą oddawali mniej mieszkań do użytkowania. Spełnienie tego ostatniego warunku może nastąpić już w przyszłym roku, ponieważ zdecydowana większość projektów zaplanowanych na ten rok została wstrzymana. Co prawda kilku deweloperów zachęconych ożywieniem na rynku, które spowodowane jest obniżeniem cen mieszkań, zapowiedziało, że jeszcze w tym roku odmrozi swoje inwestycje, jest to jednak przedwczesny entuzjazm. Owszem, liczba zawieranych transakcji jest większa niż w ostatnim kwartale 2008 roku, czyli najgorszego okresu na rynku nieruchomości, ale nadal wyniki sprzedaży są znacząco niższe niż na przykład przed rokiem. O wielkim odwrocie nie można więc, póki co mówić.
Aleksandra Szarek, Home Broker
źródło informacji: PAP/INTERIA.PL
Równocześnie liczba oddanych mieszkań w kwietniu wobec marca spadła o 1,5 proc.
W ciągu 4 miesięcy 2009 roku oddano 53.576 mieszkań, o 9 proc. więcej niż w 4 pierwszych miesiącach 2008 roku.
W ciągu czterech miesięcy 2009 roku liczba wydanych pozwoleń wyniosła 58.833, tj. o 19,1 proc. mniej rok do roku.
Liczba rozpoczętych budów mieszkań w ciągu czterech miesięcy wyniosła 38.834, tj. o 35,0 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2008 roku.
Komentarz Home BrokerOd początku tego roku oddano już 53 576 mieszkań, czyli o 9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy oddano 49 132 lokali. Te dane wskazują na to, że w tym roku może zostać pobity rekord sprzed roku, kiedy to oddano 165 189 mieszkań. Nie powinniśmy jednak spodziewać się, że z miesiąca na miesiąc przybywać będzie mieszkań do sprzedaży, ponieważ wszystkie te lokale dawno już są na rynku, sprzedawane przez deweloperów.
Część z nich można też kupić ,"z drugiej ręki'', od osób, które nabyły lokale na początku budowy w celach inwestycyjnych. Jednak to, czy teraz decydują się na sprzedaż zależy od tego jaka była cena zakupu i czy posiłkowali się kredytem hipotecznym we franku szwajcarskim. Jeżeli ktoś kupił mieszkanie na szczycie boomu to raczej będzie czekał na ponowny wzrost cen mieszkań, ponieważ teraz ma zbyt wiele do stracenia. Zdecydowanie bardziej opłaca mu się wykończyć oraz wynająć mieszkanie, chociaż ceny najmu również uległy obniżeniu.
Jak widać w najgorszej obecnie sytuacji są te osoby, które liczyły na ciągły wzrost cen nieruchomości i kupowały inwestycyjnie mieszkania wtedy, kiedy były najdroższe. Dodatkowo spadek kursu złotego spowodował, że teraz wysokość kredytu we franku szwajcarskim znacznie przewyższa wartość nieruchomości. Duża liczba dostępnych mieszkań nie sprzyja wzrostom cen, w związku z tym ,"szczytowi inwestorzy'' będą jeszcze musieli trochę poczekać na zmianę sytuacji.
A ta nastąpi dopiero wtedy, gdy polepszy się sytuacja gospodarcza, banki złagodzą politykę kredytową a deweloperzy będą oddawali mniej mieszkań do użytkowania. Spełnienie tego ostatniego warunku może nastąpić już w przyszłym roku, ponieważ zdecydowana większość projektów zaplanowanych na ten rok została wstrzymana. Co prawda kilku deweloperów zachęconych ożywieniem na rynku, które spowodowane jest obniżeniem cen mieszkań, zapowiedziało, że jeszcze w tym roku odmrozi swoje inwestycje, jest to jednak przedwczesny entuzjazm. Owszem, liczba zawieranych transakcji jest większa niż w ostatnim kwartale 2008 roku, czyli najgorszego okresu na rynku nieruchomości, ale nadal wyniki sprzedaży są znacząco niższe niż na przykład przed rokiem. O wielkim odwrocie nie można więc, póki co mówić.
Aleksandra Szarek, Home Broker
źródło informacji: PAP/INTERIA.PL
Nabycie nieruchomości trudno w dzisiejszych czasach sfinansować gotówką. Jej zakup zazwyczaj finansowany jest kredytem bankowym, którego zaciągnięcie wiąże się z koniecznością ponoszenia wydatków na opłacanie odsetek. Czy odsetkami tymi można obciążać koszty najmu?
Aby dany wydatek stanowił koszt uzyskania przychodów z danego źródła, powinien wykazywać związek z uzyskanymi z niego przychodami lub mieć na celu zachowanie albo zabezpieczenia źródła tych przychodów. W przypadku odsetek od kredytu zaciągniętego na zakup lokalu przeznaczonego na najem, związek tego kosztu z osiąganiem przychodu z tytułu najmu jest oczywisty. Gdyby nie zaciągnięty kredyt nie zostałaby nabyta nieruchomość, a tym samym nie byłoby przedmiotu najmu i możliwości uzyskania przychodu z tego tytułu.
Ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w podatkowym rozliczaniu odsetek od kredytów. Kosztem podatkowym nie są bowiem m.in. naliczone, lecz niezapłacone odsetki od kredytów oraz odsetki od kredytów zwiększające koszty inwestycji w okresie realizacji tych inwestycji. Stanowi tak art. 23 ust. 1 pkt 32 i pkt 33 ustawy o pdof (Dz. U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 ze zm.). Z tego względu zaliczeniu bezpośrednio do kosztów uzyskania przychodów z tytułu najmu będą podlegały wyłącznie odsetki naliczone i zapłacone po dniu oddania lokalu do używania w ramach umowy najmu, czyli uruchomienia źródła przychodu, z którym te koszty są związane. Potwierdzenie takiego stanowiska można znaleźć w interpretacjach organów podatkowych, m.in. Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 2 lutego 2009 r., nr ITPB1-415-683/08/AK.
Natomiast odsetki naliczone przed oddaniem lokalu do używania, choćby zostały zapłacone, nie mogą obciążać bieżących kosztów najmu. Jeżeli wynajmujący zdecyduje o zaliczeniu udostępnianego przez siebie lokalu do środków trwałych, wówczas odsetki naliczone do dnia oddania go do używania będą zwiększały jego wartość początkową. Dzięki temu będą podlegały rozliczeniu w kosztach bieżących poprzez odpisy amortyzacyjne.
Wyposażenie lokalu
Coraz częściej wynajmowane są lokale, zwłaszcza mieszkalne, z pełnym lub częściowym wyposażeniem. W takim lokalu najemca może korzystać z udostępnionego przez wynajmującego m.in. sprzętu AGD, mebli oraz sprzętu RTV. Oczywiście zapewnienie najemcy wyposażenia lokalu wiąże się z poniesieniem przez wynajmującego określonych nakładów. W zależności od wartości poszczególnych elementów nabytego wyposażenia oraz przewidywanego okresu ich użytkowania, wydatki te będą zaliczane bezpośrednio do kosztów lub będą rozliczane w czasie poprzez odpisy amortyzacyjne.
W sytuacji, gdy podatnik nabywa składniki majątku w celu wyposażenia wynajmowanego lokalu i przewiduje okres ich użytkowania dłuższy niż rok, wówczas zasadniczo stanowią one środki trwałe. Wydatki poniesione na ich nabycie będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodów z najmu poprzez odpisy amortyzacyjne.
Jeżeli jednak wartość początkowa poszczególnych elementów wyposażenia lokalu jest równa lub niższa niż 3.500 zł, podatnik może takie składniki majątku zamortyzować jednorazowo w miesiącu oddania ich do używania lub w miesiącu następnym (art. 22f ust. 3 ustawy o pdof). Może również wartość takich tzw. niskocennych składników majątku zaliczyć bezpośrednio do kosztów podatkowych w miesiącu oddania do używania, bez uznawania ich za środki trwałe (art. 22d ust. 1 ustawy o pdof). Potwierdzają to organy podatkowe, w tym Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z dnia 15 kwietnia 2008 r., nr IPPB1/415-128/08-2/JB.
Wydatki na samochód
Administrowanie czy też np. bieżąca konserwacja lokali często wymaga od wynajmującego korzystania z prywatnego samochodu w celu dojazdu do przedmiotu najmu. Nie wszystkimi kosztami związanymi z jego używaniem wynajmujący może obciążać koszty.
Zaliczeniu do kosztów podatkowych nie będzie podlegała amortyzacja takiego samochodu. Amortyzacji, zgodnie z art. 22a ust. 1 ustawy o pdof, podlegają stanowiące majątek trwały środki transportu wykorzystywane przez podatnika na potrzeby związane z prowadzoną działalnością gospodarczą albo oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy leasingu. Z tego względu samochód wykorzystywany na potrzeby najmu prywatnego, ale nieoddany w najem, nie podlega amortyzacji. W konsekwencji nie można naliczać od niego odpisów amortyzacyjnych podlegających zaliczeniu do kosztów najmu.
Wydatek poniesiony na nabycie samochodu prywatnego nie może również stanowić bezpośrednio kosztów uzyskania przychodu z najmu. Z założenia bowiem samochód ten służy ogólnym potrzebom wynajmującego, a nie wyłącznie osiąganiu przychodu z najmu.
Do kosztów podatkowych wynajmujący może natomiast zaliczać wydatki na eksploatację prywatnego samochodu w części, w jakiej wydatki te mają związek z osiąganiem przychodu z najmu. Wydatki te staną się kosztem pod warunkiem, że podatnik wykaże i udokumentuje fakt wykorzystywania samochodu w działalności w zakresie najmu oraz udowodni ich związek z osiąganiem przychodów z najmu lub zachowaniem albo zabezpieczeniem ich źródła. Podobnie wskazał Dyrektor Izby Skarbowej Katowicach, w interpretacji z dnia 21stycznia 2009 r., nr IBPBII/1/415-33/08/MZ.
Gdy lokal stoi pusty
W wyniku różnych okoliczności może zdarzyć się, że lokal przez jakiś czas nie będzie wynajmowany. Nie wystąpią wówczas u wynajmującego przychody z najmu, natomiast będzie on ponosił wydatki związane z jego utrzymaniem. W tej sytuacji do kosztów uzyskania przychodów będzie on mógł zaliczyć wyłącznie wydatki, które można uznać za poniesione w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, jakim jest najem. Zaliczyć do nich można m.in. opłaty za prąd, gaz, wodę, wywóz śmieci oraz bieżące naprawy.
autor: Agata Cieśla
Gazeta Podatkowa Nr 558 z dnia 2009-05-14
interia.pl
Nabycie nieruchomości trudno w dzisiejszych czasach sfinansować gotówką. Jej zakup zazwyczaj finansowany jest kredytem bankowym, którego zaciągnięcie wiąże się z koniecznością ponoszenia wydatków na opłacanie odsetek. Czy odsetkami tymi można obciążać koszty najmu?
Aby dany wydatek stanowił koszt uzyskania przychodów z danego źródła, powinien wykazywać związek z uzyskanymi z niego przychodami lub mieć na celu zachowanie albo zabezpieczenia źródła tych przychodów. W przypadku odsetek od kredytu zaciągniętego na zakup lokalu przeznaczonego na najem, związek tego kosztu z osiąganiem przychodu z tytułu najmu jest oczywisty. Gdyby nie zaciągnięty kredyt nie zostałaby nabyta nieruchomość, a tym samym nie byłoby przedmiotu najmu i możliwości uzyskania przychodu z tego tytułu.
Ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w podatkowym rozliczaniu odsetek od kredytów. Kosztem podatkowym nie są bowiem m.in. naliczone, lecz niezapłacone odsetki od kredytów oraz odsetki od kredytów zwiększające koszty inwestycji w okresie realizacji tych inwestycji. Stanowi tak art. 23 ust. 1 pkt 32 i pkt 33 ustawy o pdof (Dz. U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 ze zm.). Z tego względu zaliczeniu bezpośrednio do kosztów uzyskania przychodów z tytułu najmu będą podlegały wyłącznie odsetki naliczone i zapłacone po dniu oddania lokalu do używania w ramach umowy najmu, czyli uruchomienia źródła przychodu, z którym te koszty są związane. Potwierdzenie takiego stanowiska można znaleźć w interpretacjach organów podatkowych, m.in. Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 2 lutego 2009 r., nr ITPB1-415-683/08/AK.
Natomiast odsetki naliczone przed oddaniem lokalu do używania, choćby zostały zapłacone, nie mogą obciążać bieżących kosztów najmu. Jeżeli wynajmujący zdecyduje o zaliczeniu udostępnianego przez siebie lokalu do środków trwałych, wówczas odsetki naliczone do dnia oddania go do używania będą zwiększały jego wartość początkową. Dzięki temu będą podlegały rozliczeniu w kosztach bieżących poprzez odpisy amortyzacyjne.
Wyposażenie lokalu
Coraz częściej wynajmowane są lokale, zwłaszcza mieszkalne, z pełnym lub częściowym wyposażeniem. W takim lokalu najemca może korzystać z udostępnionego przez wynajmującego m.in. sprzętu AGD, mebli oraz sprzętu RTV. Oczywiście zapewnienie najemcy wyposażenia lokalu wiąże się z poniesieniem przez wynajmującego określonych nakładów. W zależności od wartości poszczególnych elementów nabytego wyposażenia oraz przewidywanego okresu ich użytkowania, wydatki te będą zaliczane bezpośrednio do kosztów lub będą rozliczane w czasie poprzez odpisy amortyzacyjne.
W sytuacji, gdy podatnik nabywa składniki majątku w celu wyposażenia wynajmowanego lokalu i przewiduje okres ich użytkowania dłuższy niż rok, wówczas zasadniczo stanowią one środki trwałe. Wydatki poniesione na ich nabycie będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodów z najmu poprzez odpisy amortyzacyjne.
Jeżeli jednak wartość początkowa poszczególnych elementów wyposażenia lokalu jest równa lub niższa niż 3.500 zł, podatnik może takie składniki majątku zamortyzować jednorazowo w miesiącu oddania ich do używania lub w miesiącu następnym (art. 22f ust. 3 ustawy o pdof). Może również wartość takich tzw. niskocennych składników majątku zaliczyć bezpośrednio do kosztów podatkowych w miesiącu oddania do używania, bez uznawania ich za środki trwałe (art. 22d ust. 1 ustawy o pdof). Potwierdzają to organy podatkowe, w tym Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z dnia 15 kwietnia 2008 r., nr IPPB1/415-128/08-2/JB.
Wydatki na samochód
Administrowanie czy też np. bieżąca konserwacja lokali często wymaga od wynajmującego korzystania z prywatnego samochodu w celu dojazdu do przedmiotu najmu. Nie wszystkimi kosztami związanymi z jego używaniem wynajmujący może obciążać koszty.
Zaliczeniu do kosztów podatkowych nie będzie podlegała amortyzacja takiego samochodu. Amortyzacji, zgodnie z art. 22a ust. 1 ustawy o pdof, podlegają stanowiące majątek trwały środki transportu wykorzystywane przez podatnika na potrzeby związane z prowadzoną działalnością gospodarczą albo oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy leasingu. Z tego względu samochód wykorzystywany na potrzeby najmu prywatnego, ale nieoddany w najem, nie podlega amortyzacji. W konsekwencji nie można naliczać od niego odpisów amortyzacyjnych podlegających zaliczeniu do kosztów najmu.
Wydatek poniesiony na nabycie samochodu prywatnego nie może również stanowić bezpośrednio kosztów uzyskania przychodu z najmu. Z założenia bowiem samochód ten służy ogólnym potrzebom wynajmującego, a nie wyłącznie osiąganiu przychodu z najmu.
Do kosztów podatkowych wynajmujący może natomiast zaliczać wydatki na eksploatację prywatnego samochodu w części, w jakiej wydatki te mają związek z osiąganiem przychodu z najmu. Wydatki te staną się kosztem pod warunkiem, że podatnik wykaże i udokumentuje fakt wykorzystywania samochodu w działalności w zakresie najmu oraz udowodni ich związek z osiąganiem przychodów z najmu lub zachowaniem albo zabezpieczeniem ich źródła. Podobnie wskazał Dyrektor Izby Skarbowej Katowicach, w interpretacji z dnia 21stycznia 2009 r., nr IBPBII/1/415-33/08/MZ.
Gdy lokal stoi pusty
W wyniku różnych okoliczności może zdarzyć się, że lokal przez jakiś czas nie będzie wynajmowany. Nie wystąpią wówczas u wynajmującego przychody z najmu, natomiast będzie on ponosił wydatki związane z jego utrzymaniem. W tej sytuacji do kosztów uzyskania przychodów będzie on mógł zaliczyć wyłącznie wydatki, które można uznać za poniesione w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, jakim jest najem. Zaliczyć do nich można m.in. opłaty za prąd, gaz, wodę, wywóz śmieci oraz bieżące naprawy.
autor: Agata Cieśla
Gazeta Podatkowa Nr 558 z dnia 2009-05-14
interia.pl
Zdaniem Ludwika Koteckiego wiceministra finansów inflacja spadnie poniżej 3,0 % r/r w czerwcu.
Eksport spadł o 20,3%, import - o 27,0% w I-III 2009 r.
Deficyt w handlu zagranicznym w okresie styczeń-marzec 2009 roku wyniósł 1,9 mld euro wobec 5,2 mld euro rok wcześniej, podał GUS.
Eksport w tym okresie spadł o 20,3% w ujęciu rocznym i osiągnął 22,7 mld euro, zaś import zmniejszył się o 27,0% r/r i wyniósł 24,6 mld euro.
GUS podał, że eksport liczony w USD spadł w tym okresie 2008 roku o 27,5% do 30,1 mld USD, natomiast import odnotował wzrost o 30,5% i wyniósł 32,7 mld USD. Deficyt handlowy w tym ujęciu wyniósł 2,6 mld USD wobec 7,7 mld USD rok wcześniej.
- Ujemne salda odnotowano z krajami rozwijającymi się - minus 16,7 mld zł (minus 5,1 mld USD, minus 3,8 mld euro), z krajami Europy Środkowo-Wschodniej - minus 4,2 mld zł (minus 1,4 mld USD, minus 1,0 mld euro), dodatnie saldo osiągnięto z krajami rozwiniętymi 12,7 mld zł (3,9 mld USD, 2,9 mld euro), w tym z krajami UE saldo osiągnęło poziom 15,7 mld zł (4,8 mld USD, 3,6 mld euro).
- Udział krajów rozwiniętych w eksporcie ogółem wynosił 85,8% (w tym UE 80,3%), a w imporcie 67,4% (w tym UE 59,6%) - podał GUS.
- Udział Niemiec w eksporcie był wyższy niż w analogicznym okresie ub. roku o 1,1 pkt i wyniósł 26,6%, a w imporcie niższy o 1,9 pkt i stanowił 21,6%. Dodatnie saldo wyniosło 3,2 mld zł (1,0 mld USD, 0,7 mld euro), w analogicznym okresie ub. roku saldo wyniosło minus 2,4 mld zł (minus 1,0 mld USD, minus 0,7 mld euro) - czytamy w komunikacie.
Wśród głównych partnerów handlowych Polski wzrost dynamiki odnotowano w eksporcie do Włoch, Francji, Niderlandów, W. Brytanii i Niemiec, a w imporcie - z Chin, ze Stanów Zjednoczonych i z Republiki Korei, podał także GUS.
Od 1 maja 2004 roku oprócz danych z dokumentów celnych SAD, statystyka handlu zagranicznego korzysta, w ramach obrotów z krajami członkowskimi Unii Europejskiej, z deklaracji INTRASTAT.
ISB, IAR
Zdaniem Ludwika Koteckiego wiceministra finansów inflacja spadnie poniżej 3,0 % r/r w czerwcu.
Eksport spadł o 20,3%, import - o 27,0% w I-III 2009 r.
Deficyt w handlu zagranicznym w okresie styczeń-marzec 2009 roku wyniósł 1,9 mld euro wobec 5,2 mld euro rok wcześniej, podał GUS.
Eksport w tym okresie spadł o 20,3% w ujęciu rocznym i osiągnął 22,7 mld euro, zaś import zmniejszył się o 27,0% r/r i wyniósł 24,6 mld euro.
GUS podał, że eksport liczony w USD spadł w tym okresie 2008 roku o 27,5% do 30,1 mld USD, natomiast import odnotował wzrost o 30,5% i wyniósł 32,7 mld USD. Deficyt handlowy w tym ujęciu wyniósł 2,6 mld USD wobec 7,7 mld USD rok wcześniej.
- Ujemne salda odnotowano z krajami rozwijającymi się - minus 16,7 mld zł (minus 5,1 mld USD, minus 3,8 mld euro), z krajami Europy Środkowo-Wschodniej - minus 4,2 mld zł (minus 1,4 mld USD, minus 1,0 mld euro), dodatnie saldo osiągnięto z krajami rozwiniętymi 12,7 mld zł (3,9 mld USD, 2,9 mld euro), w tym z krajami UE saldo osiągnęło poziom 15,7 mld zł (4,8 mld USD, 3,6 mld euro).
- Udział krajów rozwiniętych w eksporcie ogółem wynosił 85,8% (w tym UE 80,3%), a w imporcie 67,4% (w tym UE 59,6%) - podał GUS.
- Udział Niemiec w eksporcie był wyższy niż w analogicznym okresie ub. roku o 1,1 pkt i wyniósł 26,6%, a w imporcie niższy o 1,9 pkt i stanowił 21,6%. Dodatnie saldo wyniosło 3,2 mld zł (1,0 mld USD, 0,7 mld euro), w analogicznym okresie ub. roku saldo wyniosło minus 2,4 mld zł (minus 1,0 mld USD, minus 0,7 mld euro) - czytamy w komunikacie.
Wśród głównych partnerów handlowych Polski wzrost dynamiki odnotowano w eksporcie do Włoch, Francji, Niderlandów, W. Brytanii i Niemiec, a w imporcie - z Chin, ze Stanów Zjednoczonych i z Republiki Korei, podał także GUS.
Od 1 maja 2004 roku oprócz danych z dokumentów celnych SAD, statystyka handlu zagranicznego korzysta, w ramach obrotów z krajami członkowskimi Unii Europejskiej, z deklaracji INTRASTAT.
ISB, IAR
BNP Paribas kupił 263.586.083 akcji Fortis Bank S.A./N.V. z siedzibą w Brukseli, reprezentujących 54,55% kapitału zakładowego i praw głosu w Fortis Bank Belgium. -W wyniku powyższego nabycia, BNP Paribas posiada obecnie, za pośrednictwem Fortis Bank Belgium, 16.738.712 akcji, stanowiących 99,81% kapitału zakładowego Fortis Bank Polska SA - głosi komunikat FBP.
Fortis podał też, że BNP Paribas nie posiada bezpośrednio ani pośrednio żadnych innych akcji Fortis Bank Polska, za wyjątkiem możliwości czasowego posiadania takich akcji przez podmioty należące do grupy BNP Paribas pośredniczące na rynkach kapitałowych w ramach prowadzonej przez nie działalności.
Zgodnie z otrzymanym zawiadomieniem, BNP Paribas w okresie 12 miesięcy od dnia powyższego nabycia, nie zamierza zwiększać udziału w Fortis Bank Polska S.A. poza przypadkiem, gdy będzie to konieczne z uwagi na przepisy prawa, w szczególności, w ramach wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę wszystkich pozostałych akcji Fortis Bank Polska SA - czytamy dalej w komunikacie.
BNP Paribas nie może skutecznie wykonywać prawa głosu z posiadanych akcji Fortis Bank Polska do czasu wykonania obowiązku ogłoszenia wezwania na akcje oraz do czasu uzyskania przez BNP Paribas zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego na wykonywanie prawa głosu na walnym zgromadzeniu Fortis Bank Polska, podano także.
money.pl
BNP Paribas kupił 263.586.083 akcji Fortis Bank S.A./N.V. z siedzibą w Brukseli, reprezentujących 54,55% kapitału zakładowego i praw głosu w Fortis Bank Belgium. -W wyniku powyższego nabycia, BNP Paribas posiada obecnie, za pośrednictwem Fortis Bank Belgium, 16.738.712 akcji, stanowiących 99,81% kapitału zakładowego Fortis Bank Polska SA - głosi komunikat FBP.
Fortis podał też, że BNP Paribas nie posiada bezpośrednio ani pośrednio żadnych innych akcji Fortis Bank Polska, za wyjątkiem możliwości czasowego posiadania takich akcji przez podmioty należące do grupy BNP Paribas pośredniczące na rynkach kapitałowych w ramach prowadzonej przez nie działalności.
Zgodnie z otrzymanym zawiadomieniem, BNP Paribas w okresie 12 miesięcy od dnia powyższego nabycia, nie zamierza zwiększać udziału w Fortis Bank Polska S.A. poza przypadkiem, gdy będzie to konieczne z uwagi na przepisy prawa, w szczególności, w ramach wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę wszystkich pozostałych akcji Fortis Bank Polska SA - czytamy dalej w komunikacie.
BNP Paribas nie może skutecznie wykonywać prawa głosu z posiadanych akcji Fortis Bank Polska do czasu wykonania obowiązku ogłoszenia wezwania na akcje oraz do czasu uzyskania przez BNP Paribas zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego na wykonywanie prawa głosu na walnym zgromadzeniu Fortis Bank Polska, podano także.
money.pl
Budowlańcy argumentują, że nasz kraj jest na końcu w Europie pod względem oddawanych do użytku mieszkań, choć do niedawna nasz Produkt Krajowy Brutto należał do najwyższych na kontynencie.
Członkowie Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa apelują do rządu o gwarancje państwowe na kredyty inwestycyjne i nieoprocentowane pożyczki na wkład własny dla osób chcących kupić mieszkanie. Przewodniczący Kongresu Roman Nowicki podkreśla, że skutecznym sposobem na poprawę sytuacji w branży byłoby także obniżenie podatku VAT. Jego zdaniem taki krok przyniósłby państwu korzyści:
Kazimierz Kirejczyk z działającej w budownictwie firmy doradczej wskazuje, że choć według statystyk nadal wiele mieszkań jest oddawanych do użytku, to jednak nowe inwestycje nie są rozpoczynane:
Przedstawiciele Kongresu Budownictwa podkreślają konieczność budowy mieszkań socjalnych, ponieważ osoby niezamożne mieszkają w coraz gorszych warunkach.
(IAR) money.pl
Budowlańcy argumentują, że nasz kraj jest na końcu w Europie pod względem oddawanych do użytku mieszkań, choć do niedawna nasz Produkt Krajowy Brutto należał do najwyższych na kontynencie.
Członkowie Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa apelują do rządu o gwarancje państwowe na kredyty inwestycyjne i nieoprocentowane pożyczki na wkład własny dla osób chcących kupić mieszkanie. Przewodniczący Kongresu Roman Nowicki podkreśla, że skutecznym sposobem na poprawę sytuacji w branży byłoby także obniżenie podatku VAT. Jego zdaniem taki krok przyniósłby państwu korzyści:
Kazimierz Kirejczyk z działającej w budownictwie firmy doradczej wskazuje, że choć według statystyk nadal wiele mieszkań jest oddawanych do użytku, to jednak nowe inwestycje nie są rozpoczynane:
Przedstawiciele Kongresu Budownictwa podkreślają konieczność budowy mieszkań socjalnych, ponieważ osoby niezamożne mieszkają w coraz gorszych warunkach.
(IAR) money.pl
Nabycie nieruchomości trudno w dzisiejszych czasach sfinansować gotówką. Jej zakup zazwyczaj finansowany jest kredytem bankowym, którego zaciągnięcie wiąże się z koniecznością ponoszenia wydatków na opłacanie odsetek. Czy odsetkami tymi można obciążać koszty najmu?
Aby dany wydatek stanowił koszt uzyskania przychodów z danego źródła, powinien wykazywać związek z uzyskanymi z niego przychodami lub mieć na celu zachowanie albo zabezpieczenia źródła tych przychodów. W przypadku odsetek od kredytu zaciągniętego na zakup lokalu przeznaczonego na najem, związek tego kosztu z osiąganiem przychodu z tytułu najmu jest oczywisty. Gdyby nie zaciągnięty kredyt nie zostałaby nabyta nieruchomość, a tym samym nie byłoby przedmiotu najmu i możliwości uzyskania przychodu z tego tytułu.
Ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w podatkowym rozliczaniu odsetek od kredytów. Kosztem podatkowym nie są bowiem m.in. naliczone, lecz niezapłacone odsetki od kredytów oraz odsetki od kredytów zwiększające koszty inwestycji w okresie realizacji tych inwestycji. Stanowi tak art. 23 ust. 1 pkt 32 i pkt 33 ustawy o pdof (Dz. U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 ze zm.). Z tego względu zaliczeniu bezpośrednio do kosztów uzyskania przychodów z tytułu najmu będą podlegały wyłącznie odsetki naliczone i zapłacone po dniu oddania lokalu do używania w ramach umowy najmu, czyli uruchomienia źródła przychodu, z którym te koszty są związane. Potwierdzenie takiego stanowiska można znaleźć w interpretacjach organów podatkowych, m.in. Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 2 lutego 2009 r., nr ITPB1-415-683/08/AK.
Natomiast odsetki naliczone przed oddaniem lokalu do używania, choćby zostały zapłacone, nie mogą obciążać bieżących kosztów najmu. Jeżeli wynajmujący zdecyduje o zaliczeniu udostępnianego przez siebie lokalu do środków trwałych, wówczas odsetki naliczone do dnia oddania go do używania będą zwiększały jego wartość początkową. Dzięki temu będą podlegały rozliczeniu w kosztach bieżących poprzez odpisy amortyzacyjne.
Wyposażenie lokalu
Coraz częściej wynajmowane są lokale, zwłaszcza mieszkalne, z pełnym lub częściowym wyposażeniem. W takim lokalu najemca może korzystać z udostępnionego przez wynajmującego m.in. sprzętu AGD, mebli oraz sprzętu RTV. Oczywiście zapewnienie najemcy wyposażenia lokalu wiąże się z poniesieniem przez wynajmującego określonych nakładów. W zależności od wartości poszczególnych elementów nabytego wyposażenia oraz przewidywanego okresu ich użytkowania, wydatki te będą zaliczane bezpośrednio do kosztów lub będą rozliczane w czasie poprzez odpisy amortyzacyjne.
W sytuacji, gdy podatnik nabywa składniki majątku w celu wyposażenia wynajmowanego lokalu i przewiduje okres ich użytkowania dłuższy niż rok, wówczas zasadniczo stanowią one środki trwałe. Wydatki poniesione na ich nabycie będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodów z najmu poprzez odpisy amortyzacyjne.
Jeżeli jednak wartość początkowa poszczególnych elementów wyposażenia lokalu jest równa lub niższa niż 3.500 zł, podatnik może takie składniki majątku zamortyzować jednorazowo w miesiącu oddania ich do używania lub w miesiącu następnym (art. 22f ust. 3 ustawy o pdof). Może również wartość takich tzw. niskocennych składników majątku zaliczyć bezpośrednio do kosztów podatkowych w miesiącu oddania do używania, bez uznawania ich za środki trwałe (art. 22d ust. 1 ustawy o pdof). Potwierdzają to organy podatkowe, w tym Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z dnia 15 kwietnia 2008 r., nr IPPB1/415-128/08-2/JB.
Wydatki na samochód
Administrowanie czy też np. bieżąca konserwacja lokali często wymaga od wynajmującego korzystania z prywatnego samochodu w celu dojazdu do przedmiotu najmu. Nie wszystkimi kosztami związanymi z jego używaniem wynajmujący może obciążać koszty.
Zaliczeniu do kosztów podatkowych nie będzie podlegała amortyzacja takiego samochodu. Amortyzacji, zgodnie z art. 22a ust. 1 ustawy o pdof, podlegają stanowiące majątek trwały środki transportu wykorzystywane przez podatnika na potrzeby związane z prowadzoną działalnością gospodarczą albo oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy leasingu. Z tego względu samochód wykorzystywany na potrzeby najmu prywatnego, ale nieoddany w najem, nie podlega amortyzacji. W konsekwencji nie można naliczać od niego odpisów amortyzacyjnych podlegających zaliczeniu do kosztów najmu.
Wydatek poniesiony na nabycie samochodu prywatnego nie może również stanowić bezpośrednio kosztów uzyskania przychodu z najmu. Z założenia bowiem samochód ten służy ogólnym potrzebom wynajmującego, a nie wyłącznie osiąganiu przychodu z najmu.
Do kosztów podatkowych wynajmujący może natomiast zaliczać wydatki na eksploatację prywatnego samochodu w części, w jakiej wydatki te mają związek z osiąganiem przychodu z najmu. Wydatki te staną się kosztem pod warunkiem, że podatnik wykaże i udokumentuje fakt wykorzystywania samochodu w działalności w zakresie najmu oraz udowodni ich związek z osiąganiem przychodów z najmu lub zachowaniem albo zabezpieczeniem ich źródła. Podobnie wskazał Dyrektor Izby Skarbowej Katowicach, w interpretacji z dnia 21stycznia 2009 r., nr IBPBII/1/415-33/08/MZ.
Gdy lokal stoi pusty
W wyniku różnych okoliczności może zdarzyć się, że lokal przez jakiś czas nie będzie wynajmowany. Nie wystąpią wówczas u wynajmującego przychody z najmu, natomiast będzie on ponosił wydatki związane z jego utrzymaniem. W tej sytuacji do kosztów uzyskania przychodów będzie on mógł zaliczyć wyłącznie wydatki, które można uznać za poniesione w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, jakim jest najem. Zaliczyć do nich można m.in. opłaty za prąd, gaz, wodę, wywóz śmieci oraz bieżące naprawy.
autor: Agata Cieśla
Gazeta Podatkowa Nr 558 z dnia 2009-05-14
Nabycie nieruchomości trudno w dzisiejszych czasach sfinansować gotówką. Jej zakup zazwyczaj finansowany jest kredytem bankowym, którego zaciągnięcie wiąże się z koniecznością ponoszenia wydatków na opłacanie odsetek. Czy odsetkami tymi można obciążać koszty najmu?
Aby dany wydatek stanowił koszt uzyskania przychodów z danego źródła, powinien wykazywać związek z uzyskanymi z niego przychodami lub mieć na celu zachowanie albo zabezpieczenia źródła tych przychodów. W przypadku odsetek od kredytu zaciągniętego na zakup lokalu przeznaczonego na najem, związek tego kosztu z osiąganiem przychodu z tytułu najmu jest oczywisty. Gdyby nie zaciągnięty kredyt nie zostałaby nabyta nieruchomość, a tym samym nie byłoby przedmiotu najmu i możliwości uzyskania przychodu z tego tytułu.
Ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w podatkowym rozliczaniu odsetek od kredytów. Kosztem podatkowym nie są bowiem m.in. naliczone, lecz niezapłacone odsetki od kredytów oraz odsetki od kredytów zwiększające koszty inwestycji w okresie realizacji tych inwestycji. Stanowi tak art. 23 ust. 1 pkt 32 i pkt 33 ustawy o pdof (Dz. U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 ze zm.). Z tego względu zaliczeniu bezpośrednio do kosztów uzyskania przychodów z tytułu najmu będą podlegały wyłącznie odsetki naliczone i zapłacone po dniu oddania lokalu do używania w ramach umowy najmu, czyli uruchomienia źródła przychodu, z którym te koszty są związane. Potwierdzenie takiego stanowiska można znaleźć w interpretacjach organów podatkowych, m.in. Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 2 lutego 2009 r., nr ITPB1-415-683/08/AK.
Natomiast odsetki naliczone przed oddaniem lokalu do używania, choćby zostały zapłacone, nie mogą obciążać bieżących kosztów najmu. Jeżeli wynajmujący zdecyduje o zaliczeniu udostępnianego przez siebie lokalu do środków trwałych, wówczas odsetki naliczone do dnia oddania go do używania będą zwiększały jego wartość początkową. Dzięki temu będą podlegały rozliczeniu w kosztach bieżących poprzez odpisy amortyzacyjne.
Wyposażenie lokalu
Coraz częściej wynajmowane są lokale, zwłaszcza mieszkalne, z pełnym lub częściowym wyposażeniem. W takim lokalu najemca może korzystać z udostępnionego przez wynajmującego m.in. sprzętu AGD, mebli oraz sprzętu RTV. Oczywiście zapewnienie najemcy wyposażenia lokalu wiąże się z poniesieniem przez wynajmującego określonych nakładów. W zależności od wartości poszczególnych elementów nabytego wyposażenia oraz przewidywanego okresu ich użytkowania, wydatki te będą zaliczane bezpośrednio do kosztów lub będą rozliczane w czasie poprzez odpisy amortyzacyjne.
W sytuacji, gdy podatnik nabywa składniki majątku w celu wyposażenia wynajmowanego lokalu i przewiduje okres ich użytkowania dłuższy niż rok, wówczas zasadniczo stanowią one środki trwałe. Wydatki poniesione na ich nabycie będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodów z najmu poprzez odpisy amortyzacyjne.
Jeżeli jednak wartość początkowa poszczególnych elementów wyposażenia lokalu jest równa lub niższa niż 3.500 zł, podatnik może takie składniki majątku zamortyzować jednorazowo w miesiącu oddania ich do używania lub w miesiącu następnym (art. 22f ust. 3 ustawy o pdof). Może również wartość takich tzw. niskocennych składników majątku zaliczyć bezpośrednio do kosztów podatkowych w miesiącu oddania do używania, bez uznawania ich za środki trwałe (art. 22d ust. 1 ustawy o pdof). Potwierdzają to organy podatkowe, w tym Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z dnia 15 kwietnia 2008 r., nr IPPB1/415-128/08-2/JB.
Wydatki na samochód
Administrowanie czy też np. bieżąca konserwacja lokali często wymaga od wynajmującego korzystania z prywatnego samochodu w celu dojazdu do przedmiotu najmu. Nie wszystkimi kosztami związanymi z jego używaniem wynajmujący może obciążać koszty.
Zaliczeniu do kosztów podatkowych nie będzie podlegała amortyzacja takiego samochodu. Amortyzacji, zgodnie z art. 22a ust. 1 ustawy o pdof, podlegają stanowiące majątek trwały środki transportu wykorzystywane przez podatnika na potrzeby związane z prowadzoną działalnością gospodarczą albo oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy leasingu. Z tego względu samochód wykorzystywany na potrzeby najmu prywatnego, ale nieoddany w najem, nie podlega amortyzacji. W konsekwencji nie można naliczać od niego odpisów amortyzacyjnych podlegających zaliczeniu do kosztów najmu.
Wydatek poniesiony na nabycie samochodu prywatnego nie może również stanowić bezpośrednio kosztów uzyskania przychodu z najmu. Z założenia bowiem samochód ten służy ogólnym potrzebom wynajmującego, a nie wyłącznie osiąganiu przychodu z najmu.
Do kosztów podatkowych wynajmujący może natomiast zaliczać wydatki na eksploatację prywatnego samochodu w części, w jakiej wydatki te mają związek z osiąganiem przychodu z najmu. Wydatki te staną się kosztem pod warunkiem, że podatnik wykaże i udokumentuje fakt wykorzystywania samochodu w działalności w zakresie najmu oraz udowodni ich związek z osiąganiem przychodów z najmu lub zachowaniem albo zabezpieczeniem ich źródła. Podobnie wskazał Dyrektor Izby Skarbowej Katowicach, w interpretacji z dnia 21stycznia 2009 r., nr IBPBII/1/415-33/08/MZ.
Gdy lokal stoi pusty
W wyniku różnych okoliczności może zdarzyć się, że lokal przez jakiś czas nie będzie wynajmowany. Nie wystąpią wówczas u wynajmującego przychody z najmu, natomiast będzie on ponosił wydatki związane z jego utrzymaniem. W tej sytuacji do kosztów uzyskania przychodów będzie on mógł zaliczyć wyłącznie wydatki, które można uznać za poniesione w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, jakim jest najem. Zaliczyć do nich można m.in. opłaty za prąd, gaz, wodę, wywóz śmieci oraz bieżące naprawy.
autor: Agata Cieśla
Gazeta Podatkowa Nr 558 z dnia 2009-05-14
Polski rynek nieruchomości zaczął się rozwijać wraz z rozwojem gospodarczym. Coraz większe zapotrzebowanie na obiekty mieszkaniowe i komercyjne wynikało z rosnących potrzeb społeczeństwa i przedsiębiorstw. Zaczęły więc powstawać nowoczesne osiedla mieszkaniowe, apartamentowce, biurowce, galerie handlowe, magazyny itd. Niektóre z istniejących obiektów zaczęto stopniowo odnawiać, przystosowując je do zmieniającego się otoczenia. Mówiło się wówczas o rozkwicie rynku nieruchomości i wielkim placu budowy. Były kolejne plany, które jednak na skutek zawirowań na globalnym rynku finansowym zostały wstrzymane.
Jeśli odniesiemy obecną sytuację do tego, co działo się jeszcze w okresie boomu na rynku mieszkaniowym, to rzeczywiście można mówić o kryzysie na tym rynku. Tylko czy takie porównanie jest dobre? Na rynku nieruchomości, tak jak i w każdej gospodarce, występują różne okresy. Dodatkowo, nasz rynek jest młody i co pokazały ostatnie wydarzenia - jeszcze mało dojrzały. Gwałtowny wzrost cen mieszkań niezależnie od ich standardu, zakup tzw. dziury w ziemi, co na przykład w USA jest czymś niewyobrażalnym, wypowiadanie umów przedwstępnych przez niektórych deweloperów, bo drugi nabywca był w stanie zapłacić więcej - to działo się na naszym rynku jeszcze niedawno. I z całą pewnością nie było czymś normalnym.
Podobnie było na rynku najmu mieszkań. Wzrost czynszów ofertowych w przeciągu ostatnich trzech lat był wyraźnie zauważalny, w szczególności w roku 2008. Tu też, podobnie jak w przypadku mieszkań przeznaczonych na sprzedaż, zyskiwały właściwie wszystkie lokale, nawet te o odległej lokalizacji i zupełnie przeciętnych warunkach.
Korekta cen na rynku sprzedaży mieszkań, a od kilku miesięcy również na rynku najmu, jest zjawiskiem całkiem naturalnym. Ceny nie mogły przecież rosnąć w nieskończoność. Tym bardziej, że możliwości finansowe są ograniczone. A mieszkanie w pierwszej kolejności powinno zaspokajać potrzeby zwykłych obywateli, a nie inwestorów, którzy dysponują dużą gotówką.
Niektórzy pytają: czy teraz opłaca się inwestować w nieruchomości skoro na rynku najmu robi się coraz spokojniej? Ostatnie lata przyzwyczaiły właścicieli do osiągania wysokich zysków. Ten okres już się jednak powoli kończy - najwyższa pora na powrót do normalności. Inwestowanie w nieruchomości z natury ma charakter długoterminowy, a stabilne zyski rozłożone są w czasie. I tak czynsze w wielu miejscach utrzymują się na wysokim poziomie, co zapewnia właścicielom atrakcyjność wynajmu mieszkania. Lokale położone na obrzeżach miast i przeciętnym standardzie wyposażenia będą musiały przyciągnąć najemców niższymi cenami.
Rynek ochłonie po ostatnich zawirowaniach i zarówno deweloperzy, jak i kupujący mieszkania pod wynajem będą musieli dokładniej przyjrzeć się swoim inwestycjom i dostosować ich ceny do realiów. Z kolei potencjalni nabywcy mieszkań będą mogli spokojniej decydować o wyborze oferty. Ten proces dla wielu rozpocznie się jednak w momencie odblokowania akcji kredytowej.
Małgorzata Kędzierska
Analityk rynku nieruchomości
interia.pl
Polski rynek nieruchomości zaczął się rozwijać wraz z rozwojem gospodarczym. Coraz większe zapotrzebowanie na obiekty mieszkaniowe i komercyjne wynikało z rosnących potrzeb społeczeństwa i przedsiębiorstw. Zaczęły więc powstawać nowoczesne osiedla mieszkaniowe, apartamentowce, biurowce, galerie handlowe, magazyny itd. Niektóre z istniejących obiektów zaczęto stopniowo odnawiać, przystosowując je do zmieniającego się otoczenia. Mówiło się wówczas o rozkwicie rynku nieruchomości i wielkim placu budowy. Były kolejne plany, które jednak na skutek zawirowań na globalnym rynku finansowym zostały wstrzymane.
Jeśli odniesiemy obecną sytuację do tego, co działo się jeszcze w okresie boomu na rynku mieszkaniowym, to rzeczywiście można mówić o kryzysie na tym rynku. Tylko czy takie porównanie jest dobre? Na rynku nieruchomości, tak jak i w każdej gospodarce, występują różne okresy. Dodatkowo, nasz rynek jest młody i co pokazały ostatnie wydarzenia - jeszcze mało dojrzały. Gwałtowny wzrost cen mieszkań niezależnie od ich standardu, zakup tzw. dziury w ziemi, co na przykład w USA jest czymś niewyobrażalnym, wypowiadanie umów przedwstępnych przez niektórych deweloperów, bo drugi nabywca był w stanie zapłacić więcej - to działo się na naszym rynku jeszcze niedawno. I z całą pewnością nie było czymś normalnym.
Podobnie było na rynku najmu mieszkań. Wzrost czynszów ofertowych w przeciągu ostatnich trzech lat był wyraźnie zauważalny, w szczególności w roku 2008. Tu też, podobnie jak w przypadku mieszkań przeznaczonych na sprzedaż, zyskiwały właściwie wszystkie lokale, nawet te o odległej lokalizacji i zupełnie przeciętnych warunkach.
Korekta cen na rynku sprzedaży mieszkań, a od kilku miesięcy również na rynku najmu, jest zjawiskiem całkiem naturalnym. Ceny nie mogły przecież rosnąć w nieskończoność. Tym bardziej, że możliwości finansowe są ograniczone. A mieszkanie w pierwszej kolejności powinno zaspokajać potrzeby zwykłych obywateli, a nie inwestorów, którzy dysponują dużą gotówką.
Niektórzy pytają: czy teraz opłaca się inwestować w nieruchomości skoro na rynku najmu robi się coraz spokojniej? Ostatnie lata przyzwyczaiły właścicieli do osiągania wysokich zysków. Ten okres już się jednak powoli kończy - najwyższa pora na powrót do normalności. Inwestowanie w nieruchomości z natury ma charakter długoterminowy, a stabilne zyski rozłożone są w czasie. I tak czynsze w wielu miejscach utrzymują się na wysokim poziomie, co zapewnia właścicielom atrakcyjność wynajmu mieszkania. Lokale położone na obrzeżach miast i przeciętnym standardzie wyposażenia będą musiały przyciągnąć najemców niższymi cenami.
Rynek ochłonie po ostatnich zawirowaniach i zarówno deweloperzy, jak i kupujący mieszkania pod wynajem będą musieli dokładniej przyjrzeć się swoim inwestycjom i dostosować ich ceny do realiów. Z kolei potencjalni nabywcy mieszkań będą mogli spokojniej decydować o wyborze oferty. Ten proces dla wielu rozpocznie się jednak w momencie odblokowania akcji kredytowej.
Małgorzata Kędzierska
Analityk rynku nieruchomości
interia.pl
"W czerwcu rozpoczynamy trzeci etap osiedla Przy Promenadzie. Będzie się on składał z 85, głównie małych, mieszkań" - powiedział Niedośpiał. "Inwestycję wartą około 26 mln zł będziemy finansować ze środków własnych, a w późniejszym jej etapie z wpłat od klientów.
Zakładamy, że ze środków własnych przeznaczymy na ten projekt około 10 mln zł" - dodał. Prezes poinformował, że jeśli byłaby taka potrzeba spółka jest w stanie sfinansować cały projekt ze środków własnych. Niedośpiał poinformował, że sprzedaż mieszkań w drugim etapie projektu idzie zgodnie z planem. "W kwietniu sprzedaliśmy 14 mieszkań, oznacza to ożywienie sprzedaży" - powiedział. W lutym spółka informowała, że w I półroczu zamierza sprzedawać średnio 10 mieszkań miesięcznie. Prezes poinformował, że spółka prawdopodobnie nie skorzysta z opcji odkupu Sky Tower.
"Ryzyko skorzystania z opcji odkupu Sky Tower, którą mamy do lutego 2010, jest bardzo wysokie. W tym momencie wydaje się, że nie skorzystamy z tej możliwości" - stwierdził. W listopadzie 2008 Leszek Czarnecki odkupił Sky Tower od LC Corp. LC Corp osiągnął w I kwartale 2,6 mln zł skonsolidowanego zysku netto i 12,2 mln zł skonsolidowanych przychodów wobec odpowiednio 10 mln i 46,1 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Znaczny spadek przychodów wynika z braku przychodów ze sprzedaży mieszkań w tym okresie. Na wynik pozytywnie oddziaływały wyłącznie wpływy z wynajmu powierzchni w Arkadach Wrocławskich.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
"W czerwcu rozpoczynamy trzeci etap osiedla Przy Promenadzie. Będzie się on składał z 85, głównie małych, mieszkań" - powiedział Niedośpiał. "Inwestycję wartą około 26 mln zł będziemy finansować ze środków własnych, a w późniejszym jej etapie z wpłat od klientów.
Zakładamy, że ze środków własnych przeznaczymy na ten projekt około 10 mln zł" - dodał. Prezes poinformował, że jeśli byłaby taka potrzeba spółka jest w stanie sfinansować cały projekt ze środków własnych. Niedośpiał poinformował, że sprzedaż mieszkań w drugim etapie projektu idzie zgodnie z planem. "W kwietniu sprzedaliśmy 14 mieszkań, oznacza to ożywienie sprzedaży" - powiedział. W lutym spółka informowała, że w I półroczu zamierza sprzedawać średnio 10 mieszkań miesięcznie. Prezes poinformował, że spółka prawdopodobnie nie skorzysta z opcji odkupu Sky Tower.
"Ryzyko skorzystania z opcji odkupu Sky Tower, którą mamy do lutego 2010, jest bardzo wysokie. W tym momencie wydaje się, że nie skorzystamy z tej możliwości" - stwierdził. W listopadzie 2008 Leszek Czarnecki odkupił Sky Tower od LC Corp. LC Corp osiągnął w I kwartale 2,6 mln zł skonsolidowanego zysku netto i 12,2 mln zł skonsolidowanych przychodów wobec odpowiednio 10 mln i 46,1 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Znaczny spadek przychodów wynika z braku przychodów ze sprzedaży mieszkań w tym okresie. Na wynik pozytywnie oddziaływały wyłącznie wpływy z wynajmu powierzchni w Arkadach Wrocławskich.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Treść dostarcza![]() |
Treść dostarcza![]() |
W założeniach gospodarczych do budżetu na rok 2010 PKB USA wzrośnie o 3,5 proc. w IV kw. 2009 roku, czyli w tempie, jakie jest prognozowane na cały rok 2010. Przyczyni się do tego pakiet rozwiązań stymulujących o wartości 787 mld USD - napisała administracja w raporcie opublikowanym w poniedziałek.
Prognozy gospodarcze na IV kwartał zakładają średnio wzrost PKB na poziomie 1,8 proc., wynika z ankiety opublikowanej 10 maja przez miesięcznik Blue Chip Economic Indicators.
"Aczkolwiek spowolnienie gospodarcze do tej pory w 2009 roku okazało się silniejsze, niż przewidywała administracja w momencie przygotowywania prognozy, jeżeli system finansowy zacznie funkcjonować w bardziej normalny sposób nie ma powodów, aby nie oczekiwać nieco mocniejszego ożywienia, biorąc pod uwagę siłę obecnej recesji" - napisano w raporcie.
Zdaniem administracji Obamy, rynek nieruchomości dotrze do swojego dna w 2009 roku, a później nastąpi mocne odbicie w miarę jak ceny domów będą się stabilizować. Dodano, iż inflacja pozostanie przytłumiona w ciągu najbliższych kilku lat.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
W założeniach gospodarczych do budżetu na rok 2010 PKB USA wzrośnie o 3,5 proc. w IV kw. 2009 roku, czyli w tempie, jakie jest prognozowane na cały rok 2010. Przyczyni się do tego pakiet rozwiązań stymulujących o wartości 787 mld USD - napisała administracja w raporcie opublikowanym w poniedziałek.
Prognozy gospodarcze na IV kwartał zakładają średnio wzrost PKB na poziomie 1,8 proc., wynika z ankiety opublikowanej 10 maja przez miesięcznik Blue Chip Economic Indicators.
"Aczkolwiek spowolnienie gospodarcze do tej pory w 2009 roku okazało się silniejsze, niż przewidywała administracja w momencie przygotowywania prognozy, jeżeli system finansowy zacznie funkcjonować w bardziej normalny sposób nie ma powodów, aby nie oczekiwać nieco mocniejszego ożywienia, biorąc pod uwagę siłę obecnej recesji" - napisano w raporcie.
Zdaniem administracji Obamy, rynek nieruchomości dotrze do swojego dna w 2009 roku, a później nastąpi mocne odbicie w miarę jak ceny domów będą się stabilizować. Dodano, iż inflacja pozostanie przytłumiona w ciągu najbliższych kilku lat.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
- Na rynku utrzyma się tendencja spadkowa cen, jednak raczej umiarkowana. Oczekuje się, że ceny transakcyjne będą podlegały większym wahaniom niż ceny ofertowe - napisali analitycy firmy w raporcie.
- Krótkie ożywienie, jakie można było zaobserwować na rynku w I kw. 2009 r. należy traktować raczej jako zjawisko okresowe ze względu na wciąż niepewną sytuację na polskim rynku nieruchomości, rynku hipotecznym oraz rynku pracy jak również niepewne warunki gospodarcze, które mają decydujący wpływ na oczekiwania konsumentów oraz podejmowane przez nich decyzje - dodają.
Ich zdaniem nie należy raczej oczekiwać szybkiego powrotu do "zdrowego" popytu na rynku nieruchomości mieszkaniowych.
- Wprowadzenie programu "Rodzina na swoim" wspierającego budownictwo mieszkaniowe z niższego segmentu oraz powrót na rynek transakcji portfelowych po preferencyjnych cenach miały wpływ na obniżenie się cen, co w efekcie może nadal pobudzać proces sprzedaży. W strukturze sprzedaży przeważać będą lokale tańsze - wynika z raportu Cushman & Wakefield.
PAP/interia.pl
- Na rynku utrzyma się tendencja spadkowa cen, jednak raczej umiarkowana. Oczekuje się, że ceny transakcyjne będą podlegały większym wahaniom niż ceny ofertowe - napisali analitycy firmy w raporcie.
- Krótkie ożywienie, jakie można było zaobserwować na rynku w I kw. 2009 r. należy traktować raczej jako zjawisko okresowe ze względu na wciąż niepewną sytuację na polskim rynku nieruchomości, rynku hipotecznym oraz rynku pracy jak również niepewne warunki gospodarcze, które mają decydujący wpływ na oczekiwania konsumentów oraz podejmowane przez nich decyzje - dodają.
Ich zdaniem nie należy raczej oczekiwać szybkiego powrotu do "zdrowego" popytu na rynku nieruchomości mieszkaniowych.
- Wprowadzenie programu "Rodzina na swoim" wspierającego budownictwo mieszkaniowe z niższego segmentu oraz powrót na rynek transakcji portfelowych po preferencyjnych cenach miały wpływ na obniżenie się cen, co w efekcie może nadal pobudzać proces sprzedaży. W strukturze sprzedaży przeważać będą lokale tańsze - wynika z raportu Cushman & Wakefield.
PAP/interia.pl
Podłogi w szpitalu Rhondda Valley w Południowej Walii, który mógłby przyjąć ponad 100 pacjentów, rozgrzewają się do prawie 40 stopni Celsjusza.
- To miał być jeden z najbardziej przyjaznych środowisku szpitali dzięki sposobowi ogrzewania - przekonywał przedstawiciel władz lokalnych Leighton Andrews.
Szpital jako jeden z pierwszych w kraju miał wykorzystywać odnawialne źródła energii. Również system ogrzewania miał się na nich opierać. Jednak pracownicy szpitala mówią, że nie mogą kontrolować temperatury podłóg w niektórych częściach budynku, w tym na korytarzach.
- Podłoga jest gorąca jak śródziemnomorska plaża - zbyt ciepła żeby stanąć na niej bosą stopą - relacjonuje jeden z pracowników.
Szpital miał przyjąć pierwszych pacjentów ubiegłej jesieni, jednak teraz pozostanie zamknięty do przyszłego roku.
PAP/interia.pl
Podłogi w szpitalu Rhondda Valley w Południowej Walii, który mógłby przyjąć ponad 100 pacjentów, rozgrzewają się do prawie 40 stopni Celsjusza.
- To miał być jeden z najbardziej przyjaznych środowisku szpitali dzięki sposobowi ogrzewania - przekonywał przedstawiciel władz lokalnych Leighton Andrews.
Szpital jako jeden z pierwszych w kraju miał wykorzystywać odnawialne źródła energii. Również system ogrzewania miał się na nich opierać. Jednak pracownicy szpitala mówią, że nie mogą kontrolować temperatury podłóg w niektórych częściach budynku, w tym na korytarzach.
- Podłoga jest gorąca jak śródziemnomorska plaża - zbyt ciepła żeby stanąć na niej bosą stopą - relacjonuje jeden z pracowników.
Szpital miał przyjąć pierwszych pacjentów ubiegłej jesieni, jednak teraz pozostanie zamknięty do przyszłego roku.
PAP/interia.pl
Właścicielem mieszkania oddawanego w najem okazjonalny będą mogły być tylko osoby fizyczne. - Umowy najmu będzie można zawierać na czas określony, maksymalnie na dziesięć lat - wyjaśnił wiceminister Piotr Styczeń podczas II Konferencji Rynku Zarządzania Nieruchomości, która odbyła się pod koniec kwietnia w Warszawie. Wystąpienie wiceministra otwierało spotkanie przeszło trzystu zarządców nieruchomości i innych uczestników rynku gospodarki nieruchomościami. - Zaletą przygotowywanych zmian ma być to, że łatwo będzie można eksmitować niechcianego lokatora. Wystarczy wystąpić z wnioskiem w tej sprawie do sądu, który nada mu klauzulę wykonalności. Nie będzie obowiązku dostarczenia najemcy lokalu socjalnego ani pomieszczenia tymczasowego. Komornik przymusowo wyprowadzi go na adres, który wskaże w umowie najmu. Przy czym nie musi on mieć tytułu prawnego do wskazanego lokalu, może to być mieszkanie dalszej lub bliższej rodziny, byleby była do umowy najmu dołączona ich zgoda.
Umowa najmu okazjonalnego zawierana byłaby notarialnie. Najemca składałby oświadczenie dotyczące miejsca ewentualnej eksmisji w przypadkach zalegania z czynszem. W ramach tej nowelizacji stawka opodatkowania najmu zostanie ujednolicona (obniżona dla umów powyżej dotychczasowego limitu 4000 euro). Interesy obu stron zabezpieczałaby rejestracja umowy w Urzędzie Skarbowym dokonywana w określonym czasie, co będzie warunkiem dla tego trybu najmu.
Zmiany w ustawie mają zabezpieczać interesy wynajmujących lokale mieszkalne, ale też obligować ich do przestrzegania przepisów, m.in. do płacenia podatków. - Najem okazjonalny będzie dotyczył tylko mieszkań należących do osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej w tym zakresie - wyjaśnił minister Piotr Styczeń. Dzięki umowie zawartej z najemcą łatwiej będzie się można pozbyć np. uciążliwego czy nieuczciwego lokatora, bo zamiast eksmisji zostanie wprowadzona instytucja dobrowolnej egzekucji, na którą najemca musi wyrazić zgodę w specjalnym notarialnym oświadczeniu dołączonym do umowy.
Fakt, że najemca będzie musiał podać adres, pod który może zostać przymusowo wykwaterowany, ograniczy zapewne liczbę przypadków, kiedy to wynajmujący ponosi straty z tytułu np. nieuregulowanych należności za wynajem, czy opłat za media. Jeżeli najemca nie będzie miał tytułu prawnego do innego mieszkania, musi dołączyć do umowy oświadczenie osoby, która zgadza się przyjąć go pod swój dach (poświadczone notarialnie). - W tej chwili pozbycie się najemcy trwa często latami - wyjaśnił minister Styczeń - a dzięki instytucji dobrowolnej egzekucji wynajmujący nie będzie musiał czekać na wyrok eksmisyjny.
Zmiany w ustawie obligują też właścicieli wynajmowanych mieszkań do zarejestrowania umowy najmu w urzędzie skarbowym i płacenia podatku. Gdyby właściciel nie dopełnił tego obowiązku, to w przypadku kłopotów z najemcą nie będzie mógł skorzystać z instytucji dobrowolnego poddania się egzekucji i jedyną możliwością dochodzenia swoich praw będzie wystąpienie o eksmisję lokatora.
Przepis w sprawie podatku ma wejść w życie od 1 stycznia 2010 r. Projekt ministerstwa jest już komentowany przez fachowców z rynku nieruchomości. Uwagi dotyczą głównie wskazania przez najemcę adresu, pod który można go będzie wyprowadzić w razie ewentualnej egzekucji. Osoby wynajmujące mieszkania przecież najczęściej nie mają możliwości zamieszkiwania gdzie indziej. Komentatorzy zastanawiają się wobec tego, czy nie byłoby lepiej, gdyby najemca składał w umowie oświadczenie, że dobrowolnie wyprowadzi się np. do noclegowni. Zmiany w ustawie wydają się najkorzystniejsze dla wynajmującego, któremu łatwiej będzie się pozbyć lokatora. Jednak czy zmiana zasad najmu nie ograniczy tego rynku w sposób drastyczny dla wynajmujących? (D.ORL.)
źródło informacji: Dziennik Polski
interia.pl
Właścicielem mieszkania oddawanego w najem okazjonalny będą mogły być tylko osoby fizyczne. - Umowy najmu będzie można zawierać na czas określony, maksymalnie na dziesięć lat - wyjaśnił wiceminister Piotr Styczeń podczas II Konferencji Rynku Zarządzania Nieruchomości, która odbyła się pod koniec kwietnia w Warszawie. Wystąpienie wiceministra otwierało spotkanie przeszło trzystu zarządców nieruchomości i innych uczestników rynku gospodarki nieruchomościami. - Zaletą przygotowywanych zmian ma być to, że łatwo będzie można eksmitować niechcianego lokatora. Wystarczy wystąpić z wnioskiem w tej sprawie do sądu, który nada mu klauzulę wykonalności. Nie będzie obowiązku dostarczenia najemcy lokalu socjalnego ani pomieszczenia tymczasowego. Komornik przymusowo wyprowadzi go na adres, który wskaże w umowie najmu. Przy czym nie musi on mieć tytułu prawnego do wskazanego lokalu, może to być mieszkanie dalszej lub bliższej rodziny, byleby była do umowy najmu dołączona ich zgoda.
Umowa najmu okazjonalnego zawierana byłaby notarialnie. Najemca składałby oświadczenie dotyczące miejsca ewentualnej eksmisji w przypadkach zalegania z czynszem. W ramach tej nowelizacji stawka opodatkowania najmu zostanie ujednolicona (obniżona dla umów powyżej dotychczasowego limitu 4000 euro). Interesy obu stron zabezpieczałaby rejestracja umowy w Urzędzie Skarbowym dokonywana w określonym czasie, co będzie warunkiem dla tego trybu najmu.
Zmiany w ustawie mają zabezpieczać interesy wynajmujących lokale mieszkalne, ale też obligować ich do przestrzegania przepisów, m.in. do płacenia podatków. - Najem okazjonalny będzie dotyczył tylko mieszkań należących do osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej w tym zakresie - wyjaśnił minister Piotr Styczeń. Dzięki umowie zawartej z najemcą łatwiej będzie się można pozbyć np. uciążliwego czy nieuczciwego lokatora, bo zamiast eksmisji zostanie wprowadzona instytucja dobrowolnej egzekucji, na którą najemca musi wyrazić zgodę w specjalnym notarialnym oświadczeniu dołączonym do umowy.
Fakt, że najemca będzie musiał podać adres, pod który może zostać przymusowo wykwaterowany, ograniczy zapewne liczbę przypadków, kiedy to wynajmujący ponosi straty z tytułu np. nieuregulowanych należności za wynajem, czy opłat za media. Jeżeli najemca nie będzie miał tytułu prawnego do innego mieszkania, musi dołączyć do umowy oświadczenie osoby, która zgadza się przyjąć go pod swój dach (poświadczone notarialnie). - W tej chwili pozbycie się najemcy trwa często latami - wyjaśnił minister Styczeń - a dzięki instytucji dobrowolnej egzekucji wynajmujący nie będzie musiał czekać na wyrok eksmisyjny.
Zmiany w ustawie obligują też właścicieli wynajmowanych mieszkań do zarejestrowania umowy najmu w urzędzie skarbowym i płacenia podatku. Gdyby właściciel nie dopełnił tego obowiązku, to w przypadku kłopotów z najemcą nie będzie mógł skorzystać z instytucji dobrowolnego poddania się egzekucji i jedyną możliwością dochodzenia swoich praw będzie wystąpienie o eksmisję lokatora.
Przepis w sprawie podatku ma wejść w życie od 1 stycznia 2010 r. Projekt ministerstwa jest już komentowany przez fachowców z rynku nieruchomości. Uwagi dotyczą głównie wskazania przez najemcę adresu, pod który można go będzie wyprowadzić w razie ewentualnej egzekucji. Osoby wynajmujące mieszkania przecież najczęściej nie mają możliwości zamieszkiwania gdzie indziej. Komentatorzy zastanawiają się wobec tego, czy nie byłoby lepiej, gdyby najemca składał w umowie oświadczenie, że dobrowolnie wyprowadzi się np. do noclegowni. Zmiany w ustawie wydają się najkorzystniejsze dla wynajmującego, któremu łatwiej będzie się pozbyć lokatora. Jednak czy zmiana zasad najmu nie ograniczy tego rynku w sposób drastyczny dla wynajmujących? (D.ORL.)
źródło informacji: Dziennik Polski
interia.pl
Wątpliwości co do projektu, jak pisze dziennik, zgłasza też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Wątpliwości co do projektu, jak pisze dziennik, zgłasza też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Prawdopodobnie dopłatami rząd będzie zajmował się za tydzień. Do Sejmu odpowiedni projekt mógłby trafić jeszcze przed wakacjami.
Minister pracy Jolanta Fedak ujawniła, że jeżeli pracę straci tylko jedno z małżonków, to rodzina nie dostanie od państwa pożyczki na spłatę kredytu hipotecznego: będzie ona udzielana, gdy bez pracy będą obydwoje.
Ile pieniędzy ma trafić do potrzebujących? Jakiś czas temu minister Fedak powiedziała, że jej resort otrzymał z Ministerstwa Skarbu prawie 500 mln zł z prywatyzacji i te pieniądze mogą być wykorzystane przez Fundusz Pracy na pomoc w spłacie kredytów.
Michał Boni uważa, że 400 mln złotych pomocy powinno w zupełności wystarczyć. Jego zdaniem program obejmie od 40-tu do 100-tu tysięcy gospodarstw domowych.
średnia ocen: 4,4