Przy transakcjach sprzedaży wszystko odbywa się zawsze w formie pisemnej i z notariuszem, natomiast na rynku wynajmu sytuacja jest bardziej problematyczna. Niestety powszechne jest funkcjonowanie szarej strefy, gdyż część właścicieli nie chce płacić podatku i dogaduje się z klientami prywatnie, bez umowy. Częstą praktyką jest zawieranie umowy, ale ustnej. To też nie jest jednak najlepszy pomysł, ponieważ choć ustalenia są ważne, to w razie jakichkolwiek kwestii spornych, pojawiają się ogromne problemy dowodowe. Umowę najmu zawsze najlepiej utrzymać zatem w formie pisemnej. Jest to pewne zabezpieczenie i gwarancja braku nieporozumień w przyszłości, oczywiście pod warunkiem, iż znajdą się w takim dokumencie wszelkie potrzebne elementy. Poza danymi obu stron należy tam umieścić wysokość czynszu (i wszystkich opłat), kwotę kaucji i to jakie są warunki jej zwrotu, terminy płatności, czas trwania umowy i określenie okresu oraz zasad jej wypowiedzenia. Dobrą praktyką jest zawarcie opisu udostępnianego wyposażenia (bardzo często w formie protokołu, będącego dodatkiem do umowy) oraz praw i obowiązków obu stron (np. kto ponosi koszty finansowe usterek czy remontów).