Jednak kryzys gospodarczy dotknął i ten sektor, przykro jest patrzeć jadąc przez Polskę na liczne bilbordy zapraszające do wynajęcia powierzchni magazynowej w nowo wybudowanych obiektach. Jest ich, co raz więcej i to nawet u światowych potentatów tego rynku. Wielu z inwestorów wystawiło też tereny oraz gotowe obiekty na sprzedaż, niestety i tu rynek na razie nie znalazł odbiorców na takie nieruchomości.

W skrytości ducha wierzyłem, że recesja, która ogarnęła rynek mieszkaniowy nie przeszkodzi w rozwoju segmentu komercyjnego. Niestety ucierpiały nie tylko projekty mieszkaniowe czy logistyczne. Galerie handlowe ledwo wiążą koniec z końcem czekając niecierpliwie na przedświąteczny szał zakupów, który choć trochę poprawi rentowność. Nie najlepiej wygląda też sektor produkcyjny projekty powstawały głównie w strefach ekonomicznych ze względu na możliwe do uzyskania oszczędności. Przedsiębiorcy głownie nastawili się w tym roku na przetrwanie, redukcje kosztów i optymalizacje zatrudnienia.

Od lat twierdzę, że rynek nieruchomości jest zwierciadłem gospodarki. Niestety mijający rok potwierdza tylko tą tezę i obawiam się, że w 2010 r. gospodarka ciągle będzie w trendzie spadkowym mimo optymistycznych prognoz politycznych.
Tomasz  Błeszyński
Doradca Rynku Nieruchomości

an
Źródło: inwestycje.pl