Z danych zebranych przez Cushman & Wakefield wynika, że na rynku nieruchomości biurowych w Londynie trzeci kwartał tego roku okazał się najlepszy od czasu upadku banku Lehman Brothers.

W ostatnich trzech miesiącach popyt na powierzchnię biurową na głównych rynkach brytyjskiej stolicy, czyli w dzielnicach West End, City oraz Docklands, wzrósł o 64 proc. i osiągnął poziom 172 tys. 800 mkw. - Tym samym był niemal trzy razy większy niż w I kwartale (66,5 tys. mkw.), kiedy to osiągnął najniższy obserwowany dotąd wynik - podkreślająanalitycy C&W.

Na wielkość popytu w dzielnicy City (125,4 tys. mkw.) decydujący wpływ miała transakcja najmu budynku biurowego Watermark Place (EC4) zawarta z japońskim bankiem Nomura. Dzięki temu zaobserwowany wynik jest wyższy od średniej kwartalnej z ostatnich 10 lat (106 tys. mkw.).

Do innych ważnych transakcji najmu w trzecim kwartale należy zaliczyć:

  • wynajęcie przez brytyjską spółkę Aberdeen Asset Management 6600 mkw. w wielofunkcyjnym budynku Bow Bells House (EC4),
  • pozyskanie 3.400 mkw. przez fundusz inwestycyjny Bain Capital w nowoczesnym budynku biurowym Devonshire House (W1),
  • wynajęcie przez firmę energetyczną EDF Energy 3400 mkw. w budynku handlowo-biurowym Cardinal Place, przy Victoria Street (SW1).

- W ostatnich trzech miesiącach można było zaobserwować wyraźną poprawę nastrojów na rynku, co znalazło odzwierciedlenie we wzroście aktywności najemców. To zwiększenie popytu przy ograniczonej planowanej podaży po 2010 r. świadczy o tym, że rynek najlepszych powierzchni znajduje się w dolnej fazie spadkowej cyklu i najgorsze ma już za sobą - podkreśla James Young, szef biura firmy Cushman & Wakefield w londyńskim City.

Według Cushman & Wakefield czynsze w najlepszych obiektach zaczną rosnąć w drugim półroczu 2010 r. A to pobudzi działalność wynajmujących i deweloperów, jednak dla najemców będzie oznaczać trudności w pozyskaniu powierzchni w najlepszych lokalizacjach, oferujących obecnie najniższe od 10 lat stawki czynszów.

- Dodatkowo w sytuacji, kiedy rynek zaczyna zmieniać się na korzyść wynajmującego, najemcy nie mogą już liczyć na tak hojne pakiety zachęt. - komentują autorzy opracowania.

Rynek wychodzi na prostą

Wzrost popytu i stabilne czynsze to sygnał, że londyński rynek biurowy zaczyna wychodzić z recesji. I to pomimo tego, że znów odnotowano wzrost podaży powierzchni biurowej. W centrum Londynu dostępnych jest obecnie 1 mln 858 tys. mkw. Osiem procent to powierzchnie niewynajęte. - To wielkość znacznie niższa od najwyższego poziomu obserwowanego na początku lat 90. i w latach 2003-2005 (w czerwcu 2004 r. wskaźnik wolnej powierzchni wyniósł 2.527.000 mkw.) - przypominają eksperci.

Wszystkie nowe inwestycje biurowe zostały wstrzymane, a w całym Londynie w III kwartale nie rozpoczęto żadnych znaczących projektów spekulacyjnych, co prowadzi do dalszego równoważenia popytu i podaży.

(MM)

Londyńske biurowce odbijają od dna