Jak mówią, to realistyczne szacunki; wskazują też jednak, że np. przyspieszenie w 2010 i 2011 r. realizacji dużych projektów infrastrukturalnych może skutkować zwiększeniem produkcji w 2012 roku nawet do 12 mln ton. Występując podczas konferencji "Stal i cement w infrastrukturze", zorganizowanej w Sosnowcu w ramach odbywających się tam targów Steelmet '2009, prezes HIPH Romuald Talarek przypomniał m.in., że w ubiegłym roku polskie huty wytworzyły 9,7 mln ton stali wobec 10,7 mln ton w 2007 r. Ten rok zamknie się prawdopodobnie na poziomie 7,7 mln. Tegoroczne prognozy zużycia stali w Polsce wynoszą 7,5-7,7 mln ton.

W 2007 r. krajowa gospodarka zużyła 12 mln ton stali, w ubiegłym roku 11,5 mln ton. - Nic nie wskazuje, żebyśmy na razie odwrócili sytuację w handlu, gdzie w 60 proc. bazujemy na produktach importowanych -

Zastrzegł też, że wobec braku całościowych informacji na temat wielkości zapasów wyrobów stalowych w magazynach dystrybutorów, prognozowanie realnego zużycia stali w najbliższym okresie jest utrudnione. - Jeszcze trwa proces przeszacowywania tego, co kupiono w okresie boomu, albo rozwadniania cen na te wyroby, poprzez kupowanie dzisiaj nowych. Nikt nie chce za bardzo się odkryć, ile procent w jego magazynie stanowią produkty, które kupił bardzo drogo, a musi dziś sprzedać na rynku bardzo tanio - wskazał prezes HIPH.

Branża hutnicza obserwuje wyraźny wzrost zapotrzebowania na stal dopiero, gdy PKB dochodzi do poziomu 4 proc. Jednak czynnikiem - w jego opinii - pozwalającym na pewien optymizm może stać się pod koniec 2010 r. perspektywa przyspieszenia tempa realizacji dużych projektów infrastrukturalnych, związanych m.in. z Euro 2012. - W tej sytuacji - mówił Talarek - być może w 2012 r. moglibyśmy dojść do poziomu 12 mln ton - i obyśmy doszli do takiego poziomu, ale bardziej realistyczny wydaje się poziom 10-10,5 mln ton stali surowej.

Obserwowany spadek produkcji stali - rok do roku - wyniósł na początek czerwca 2009 r. 42 proc., a na początek sierpnia - 38 proc. Nieco lepsze wyniki w obrębie tych danych notuje sektor wyrobów długich (66-67 proc. polskiej produkcji), wykorzystywanych m.in. do przedsięwzięć infrastrukturalnych. Znaczne spadki sprzedaży wyrobów płaskich (33-34 proc. produkcji) wiążą się z sytuacją branż będących ich odbiorcami. Niewielki wzrost nadal notowało do niedawna pochłaniające ok. 38 proc. krajowego zużycia stali budownictwo - choć wynikało to głównie ze sprzedaży, a zwłaszcza wynajmu już gotowych obiektów.

Przed większymi spadkami broniły się też produkcja konstrukcji stalowych i sprzętu AGD. Dane o największym spadku produkcji - rzędu 50 proc. - pochodzą z przemysłu stoczniowego. Pochłaniający ok. 7-8 proc. polskiej produkcji stali przemysł samochodowy w tym roku zanotuje w kraju ok. 10-12 proc. spadek produkcji. Skalę zapotrzebowania tego sektora na stal obrazuje iloczyn szacunkowej liczby ok. 870 tys. wyprodukowanych w tym roku samochodów osobowych oraz wskaźnika ok. 0,6 tony wyrobów stalowych na samochód.

Duży spadek popytu na stal obniżył znacząco jej cenę, w ciągu zaledwie pół roku.ceny spadły o ponad połowę. Jednak ostatnie tygodnie przyniosły zmianę. Producenci stali uruchamiają nowe piece, a ceny stali zbrojeniowej zaczęły powoli łapać cenę równowagi.

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP