Czołowe miejsca na liście najwyższych opłat za obsługę zajmują banki: we Włoszech ze średnią kwotą 253 euro rocznie, w Hiszpanii – 178 euro, we Francji – 154 euro, w Austrii – 140 euro na rok. W Polsce ta średnia opłata wynosi 73 euro rocznie, co plasuje nas w połowie listy. Ale gdy porówna się wysokość tej kwoty ze średnimi zarobkami obywateli, wówczas okazuje się, że lądujemy razem z Czechami i Francją już na czwartym miejscu w rankingu, a banki za swoje usługi pobierają od nas 0,7% średniej płacy. Przed nami są tylko Włochy, Łotwa i Hiszpania z opłatą 1% przeciętnych zarobków. Firma Expander i Gazeta Wyborcza, szukając odpowiedzi na pytanie jak wybrać najtańszy bank dla przeciętnego „Kowalskiego”, wykonały własne badanie, z którego wynika, że nie jest to takie proste – niskie opłaty za jedne usługi banki rekompensują sobie podnosząc ceny pozostałych. Ostatecznie powstał ranking 25 banków w Polsce (wyniki w tabeli). Na czele znalazły się Eurobank i Polbank. Mocnym atutem okazało się konto oszczędnościowe z „antybelkowym” sposobem naliczania odsetek – dzięki codziennej, a nie comiesięcznej kapitalizacji odsetek, kwota podatku nie przekracza 50 groszy i jest zaokrąglana do 0 złotych.



Źródło: Property Jornal - Polska Giełda Nieruchomości 10-11/09