Zaznacza jednak, że spadki jeszcze całkowicie nie wyhamowały, ale można się tego spodziewać w nadchodzących miesiącach. W dłuższej perspektywie ceny powinny rosnąć, ale nie przypuszcza, by były to tak spektakularne wzrosty, jak jeszcze półtora czy dwa lata temu. Bartosz Michałek zaznacza, że jesień przeważnie jest okresem, w którym widać pewne ożywienie na rynku mieszkaniowym - zarówno jeśli chodzi o kupno i sprzedaż, jak i o wynajem, co wiąże się z rozpoczęciem roku akademickiego. W opinii analityka zmiana warunków udzielania kredytów z rządową dopłatą, czyli "Rodzina na swoim", może ożywczo wpłynąć na sytuację rynku nieruchomości w naszym kraju.

IAR

js

inwestycje.pl