"Wydaje się (…) mało prawdopodobne aby banki w najbliższych miesiącach istotnie zmieniły swoją politykę w stosunku do deweloperów. W rezultacie scenariusz niedoboru podaży w 2010 roku staje się coraz bardziej prawdopodobny. W międzyczasie zakończone zostaną obecnie realizowane budowy, a wobec braku nowych zleceń część firm budowlanych zredukuje zatrudnienie, podobnie jak producenci niektórych materiałów budowlanych" - czytamy w raporcie.

Zdaniem autorów raportu, im dłużej będzie trwał okres zredukowanej aktywności, tym trudniej będzie odbudować potencjał wykonawczy i produkcyjny, kiedy powróci dobra koniunktura.

"Z perspektywy firm deweloperskich wydaje się, że najgorszy moment rynek ma już za sobą. Pomimo problemów jakie mają potencjalni nabywcy z uzyskaniem kredytów, sprzedaż wyraźnie wzrosła w II kwartale 2009 r. w porównaniu z dwoma poprzednimi kwartałami" - czytamy dalej.

Autorzy zwracają również uwagę na relatywnie niedużą skalę nadwyżki podaży nad popytem." Na koniec II półrocza 2009 łączna wielkość oferty w sześciu miastach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań i Łódź) wynosiła ok. 31 tys. mieszkań, z czego ok. 7 tys. stanowiły mieszkania gotowe niesprzedane" - głosi raport.

Według przedstawicieli Reas druga połowa roku powinna być nieco lepsza od pierwszej ze względu na wyraźny spadek cen oraz zahamowanie podaży. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym deweloperem będzie utrzymująca się na co najmniej tym samym lub nieco wyższym poziomie akcja kredytowa.

Źródło: PAP