Pierwszy na Śląsku
Tytanocynk na elewacji, połączony z afrykańskim drewnem badi i litą sosną, ciepła kolorystyka kontrastująca z zimnymi metalowymi elementami wykończeniowymi, do tego typowo loftowe, otwarte przestrzenie i industrialny charakter wnętrza, tak nietypowe i kontrastujące ze sobą elementy składają się na jedno z najciekawszych osiedli powstałych w Gliwicach.  Nowoczesne i wyróżniające się na tle innych inwestycji w mieście i na Śląsku osiedle, stanęło przy ulicy Kozielskiej.

W sumie na osiedlu o powierzchni 3000 m kw. znajdują się dwa ciągi trzykondygnacyjnych soft loftów, z których jeden liczy sobie 3 lokale, drugi 6 lokali. Prawdziwą gratką są soft lofty III i II poziomowe z obszernymi tarasami i przeszkleniami od strony ogrodu, a także zamkniętymi z trzech stron balkonami, które można zaadaptować na ogród zimowy. Jak zapewnia deweloper, inwestycja w Gliwicach powstała z myślą o ludziach, którzy znudzeni są standardową ofertą śląskich deweloperów.

- Szafranowe Domy to złoty środek pomiędzy zimnym charakterem loftu i ciepłem domu. Z jednej strony budynki zachowują surowy klimat, charakterystyczny dla budynków industrialnych, jak widoczne elementy instalacyjne, metalowe powierzchnie, otwarte przestrzenie, z drugiej strony zależało nam na stworzeniu kontrastu, przełamaniu tej surowości. Stąd obok tytanocynku, w soft lofcie znajdziemy sosnę, badi i elewację w kolorze kości słoniowej
– mówi Michał Bacia współinwestor z gliwickiej firmy deweloperskiej Szafranowe Domy. - To, co również wyróżnia inwestycje tego typu to, że soft lofty budowane są od podstaw – dodaje.

Skandynawska kubatura śląskiego soft loftu
Soft lofty mają smukłą, trzykondygnacyjna bryłę z częściowo płaskim dachem. Całość projektu stworzona w pracowni arch. Lecha Wojtasa inspirowana jest architekturą holenderską i fińską. Plan osiedla z kolei optymalnie sytuuje wszystkie budynki względem stron świata eksponując je w kierunku południowo zachodnim. Sprawia to, że wnętrza lokali są naturalnie doświetlone przez cały dzień.

Lokale, znajdujące się obecnie w ofercie dewelopera mają powierzchnie ok. 120 m2 kw.. Każdy z lokali daje przyszłym mieszkańcom możliwość dowolnej aranżacji i przesuwania ścian.  – Przyszli mieszkańcy maja pełną dowolność w aranżacji swojego soft loftu. Konstrukcja została tak pomyślana, żeby można było dowolnie łączyć pomieszczenia. Można na przykład na piętrze przygotować dwie duże sypialnie, lub sypialnię z pokojem kąpielowym, lub otwartą przestrzeń na bibliotekę z ogrodem zimowym. Tworząc soft lofty wzorowaliśmy się na wnętrzach skandynawskich, gdzie każdy metr kwadratowy powierzchni budynku jest rozsądnie wykorzystany – tłumaczy Magdalena Bacia wspólniczka w Szafranowych domach, odpowiedzialna za stronę wizualną inwestycji.

Materiały do budowy zostały dobrane przede wszystkim pod kątem zdrowia przyszłych mieszkańców. Stąd też wybór padł na materiały w 100% naturalne, jak drewno i tytanocynk, a także materiały hipoalergiczne. Ściany z kolei zbudowane są z oddychających cegieł.

Jak zapewnia inwestor, każdy z lokali został tak pomyślany, żeby zapewnić mieszkańcom intymność.  - Budynki na osiedlu są położone od siebie w odległości 25 metrów. Nie ma także opcji zaglądania w okna sąsiadom obok. Dzięki wysuwanemu układowi poszczególnych segmentów soft loftów, możemy być pewni swojej prywatności – dodaje.

Dzielnica z potencjałem
Nie bez znaczenia jest także położenie samych budynków. Na miejsce swojej inwestycji deweloper wybrał Stare Gliwice, dzielnicę miasta położoną zaledwie 10 minut drogi od gliwickiego rynku. Dzielnicę, która wciągu ostatnich lat przeżywa prawdziwy boom mieszkaniowy. Obecnie powstają tam aż 4 osiedla.

Mimo dynamicznego rozwoju Stare Gliwice wciąż cechuje spokój i cisza. Dominuje zabudowa rezydencjalna. Dzielnica ma klimat podmiejski. To również ma wyróżniać soft loft od tradycyjnego loftu.  – Sąsiedztwem loftów powstałych na Śląsku zwykle są tradycyjnie tereny przemysłowe, z soft jest zupełnie inaczej. Tutaj zamiast widoku na komin, jest szeroka panorama na łąki, dlatego jest to inwestycja dla tych, którzy chcą połączyć surowość i nowoczesność, z ciszą i spokojem – mówi Michał Bacia.

W okolicy Szafranowych domów nie ma także problemu z infrastrukturą. Niecały kilometr od soft loftów znajduje się centrum handlowe, w pobliżu są także uczelnie, przychodnie lekarskie, restauracje, a także fitness i siłownia.

Soft loft – z myślą o singlu i artyście
To połączenie lokalizacji i unikatowość inwestycji w regionie sprawia, ze lokalami interesują się w dużej mierze single i młode małżeństwa, osoby często prowadzący własne firmy, a także artyści.  – Klient, który przychodzi na osiedle soft loftów jest bardzo wymagający. To ktoś, kto od mieszkania w bliźniaku czy bloku woli wnętrze surowe, designerskie, z otwartą przestrzenią, niepowtarzalne. Ten klient wymaga, żeby produkt mu oferowany był w 100% niepowtarzalny – mówi Michał Bacia.

Żeby sprostać tym wymaganiom, deweloper zdecydował się m.in. na ograniczenie liczby soft loftów do 9. – Soft loft, tak samo jak loft z reguły ma być miejscem wyjątkowym. Nie chcieliśmy tworzyć rzędu podobnych do siebie lokali – mówi. Obecnie w ofercie Szafranowych domów znajdują się 3 soft lofty. 6 deweloper sprzedał już na etapie budowy. Ceny lokali zaczynają się od 550 tys. złotych.

Szafranowe domy s.j.

gk