Jest to informacja niedokładna, ponieważ porównanie dotyczy kosztu 1m2 powierzchni użytkowej lub całkowitej, bez uwzględnienia standardu wykonania i możliwych, a zapominanych przy projektowaniu optymalizacji. Inwestorzy, którzy decydują się na wybudowanie domu pasywnego, zwykle nie są ludźmi przeciętnymi i najczęściej decydują się na dużo lepsze materiały i dodatkowe rozwiązania, co oczywiście podnosi koszty.

Aby porównanie było miarodajne, należałoby uwzględnić podobne materiały i racjonalne rozwiązania. Przy takich założeniach koszt budowy domu pasywnego o U<0,15 W/m2K może być, w niektórych technologiach, nawet 5 do 7 proc. niższy od kosztu domu energooszczędnego o takiej samej powierzchni i U=0,60 W/m2K. Oczywiście przy uwzględnieniu w projekcie przynajmniej najważniejszych optymalizacji.

W domu pasywnym prostsza, czyli tańsza w wykonaniu, jest bryła budynku, nie jest potrzebne centralne ogrzewanie, zbędne są kominy. Daje to duże oszczędności. Potrzebna jest grubsza izolacja, ale jeśli jest to uwzględnione w projekcie, to różnica może wynosić od ok.30 zł/m2 izolowanej powierzchni. Należy zamontować okna 3-szybowe o całkowitym współczynniku U poniżej 0,8 W/m2K. Tu różnica zaczyna się od 140 zł za m2 okna.

W związku z niewydolnością wentylacji grawitacyjnej, jakaś forma wentylacji wymuszonej, z rekuperacją lub bez, powinna być zastosowana w każdym rodzaju budownictwa. Koszt zainstalowania rekuperatorów, uwzględnionych w fazie projektowej, zaczyna się poniżej 10.000 zł. Niezbędne również jest wprowadzenie różnych rozwiązań zmniejszających zużycie ciepłej i zimnej wody, oraz zużycie prądu, ale to dotyczy każdego domu.

W Polsce powstało już kilka domów pasywnych. W szybkim tempie powstają nowe. Niektóre takie budowy są opisywane na bieżąco przez media. Ponieważ są to początki, ewentualny, nieco wyższy koszt budowy w stosunku do standardowej, może mieć kilka dodatkowych powodów, takich jak:

* Niewielka ilość firm, które potrafią zaprojektować dom, spełniający wszystkie wymagania pasywności, racjonalnie od strony ekonomicznej.

* Brak typowych rozwiązań, które wymuszają zamawianie projektów i materiałów indywidualnych.

* Koszt nowości i konieczności uzupełniania wiedzy.

* Brak wykwalifikowanych firm wykonawczych, które chciałyby się podjąć wykonawstwa za normalne stawki.

* Niewielka wiedza inwestorów, co powoduje nieracjonalne rozwiązania i przeinwestowanie, takie jak np. stosowanie centralnego ogrzewania, czy pompy ciepła do pojedynczego niedużego domu pasywnego.

W niemieckim standardowym domu pasywnym, o przykładowej powierzchni 140 m2 i przy 4 osobowej rodzinie, zużycie wszystkich rodzajów energii wynosi rocznie poniżej 3200 kWh. Gdyby całe to zapotrzebowanie pokryć prądem elektrycznym, który jest najdroższym nośnikiem energii, roczny koszt byłby w okolicach 1000 zł. Każdy może sam policzyć różnicę w kosztach utrzymania.

W sytuacji stale rosnących cen energii i kolosalnego zanieczyszczenia środowiska, oraz ze względu na podstawową racjonalność ekonomiczną, nie stać nas na to, żeby nasze domy nie były skrajnie energooszczędne.

Niekoniecznie muszą to być domy pasywne, pozytywne, zero energetyczne, czy plus energetyczne. Wystarczy nawet, jeżeli ich parametry izolacyjne będą chociaż zbliżone.

Przy właściwym podejściu i wykorzystaniu interdyscyplinarnej wiedzy, już na etapie budowy domu można uzyskać korzyści ekonomiczne. Późniejszy koszt ogrzewania, kilkakrotnie niższy od przeciętnego, da bardzo duże oszczędności, zwłaszcza przy szybko rosnących cenach energii. Obowiązek certyfikowania energetycznego sprawia, że również wartość rynkowa domu, o najwyższej klasie izolacyjności, będzie znacznie wyższa.

W Anglii nieruchomości są obciążone znacznym podatkiem, który w przypadku tych większych osiąga 4 proc. rocznie od wartości rynkowej. Ale te, które są zaliczone do tak zwanych zero CO2, są zwolnione z tych opłat, niezależnie od wartości.Być może że w Polsce będzie podobnie, jako że zaleca to EU oraz wchodzą certyfikaty na emisję CO2.

 



Czy dom pasywny jest droższy od standardowego?