W lipcu wartość udzielonych przez banki kredytów na nieruchomości dla gospodarstw domowych spadła o 8 mld 415,7 mln zł. Wartość kredytów w walutach w sierpniu wzrosła mdm o 15,4 mln zł po spadku o 10 mld 287,5 mln zł w lipcu - informuje w komunikacie Narodowy Bank Polski( na zdjęciu prezes Sławomir Skrzypek)

Wartość kredytów w złotych w sierpniu wzrosła mdm o 1 mld 647,3 mln zł po wzroście o 1 mld 871,9 mln zł w lipcu.

2009 rekordowym rokiem. Mimo kryzysu

Pomimo spadku liczby zaciąganych kredytów na początku 2009 roku, zapisze się on jako rok rekordowych zobowiązań Polaków. Wszystko za sprawą znacznego spadku kursu złotego w stosunku do franka szwajcarskiego, w którym denominowane jest około 40 procent kredytów hipotecznych. Złoty wobec franka szwajcarskiego stracił przejściowo w lutym tego roku aż 65 procent.


Źródło: NBP

O tym, że kredyty hipoteczne to nadal jeden z kluczowych produktów ofercie banków świadczy fakt, że ponownie rośnie liczba banków, które umożliwiają zaciąganie kredytów na 100 procent wartości nieruchomości (m.in. PKO BP, Millennium Bank, PEKAO SA, mBank, Multibank, Nordea Bank, Lukas Bank i Polbank).

Na odsiecz kredytobiorcy

Całkowite koszty kredytu obniżyły głównie zdecydowane obniżki stóp procentowych w Szwajcarii oraz w Polsce. W efekcie stopa międzybankowa LIBOR trzymiesięczny, który dla franka w październiku ubiegłego roku wynosił 3,25 procent, obecnie wynosi jedynie 0,3 procent. Na jego podstawie zwyczajowo banki ustalają oprocentowanie kredytów.

Zmiana wartości raty kredytu w CHF w okresie kryzysu
Kwota kredytu
Data zaciągnięcia
Marża
Rata w dniu zaciągnięcia w zł
Rata 17 lutego w zł
Rata na połowę września 2009 w zł
100 tys.
sierpień 2008
1,3 pkt. ponad LIBOR3M
512 610 490

Założenia: kredyt na 30 lat, raty równe, spread 6 proc.
Źródło: Open Finance

We wrześniu ubiegłego roku za franka płaciliśmy dwa złote, a w lutym tego roku kurs poszybował do poziomu 3,3 zł za franka. Głębokie cięcia stóp procentowych w Szwajcarii spowodowały, że obecnie raty są nawet niższe niż przed rokiem.

To już koniec spadku cen nieruchomości, czas na zakupy

W biurach pośredników nieruchomości widać coraz większy ruch. Odbija się to na cenach. W 8 spośród 15 największych miast analizowanych przez szybko.pl i Expandera, ceny w drugim kwartale tego roku zaczęły wzrastać. Najbardziej widać to w Opolu i Toruniu (3,3 proc.) oraz Sopocie (3 proc.). Od dna odbija m.in. Poznań.

źródło: Raport www.szybko.pl i Expandera

Zdaniem analityków rynku nieruchomości, zainteresowani kupnem nie liczą już na spadek cen. - Podczas tegorocznych wakacji odnotowaliśmy kilka razy więcej transakcji niż wcześniej. Ci, którzy mieli zdolność kredytową i wyczekiwali atrakcyjnego momentu chyba stwierdzili, że to już - mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Rynek pierwotny po załamaniu wraca do formy8 procent
taki upust można było wynegocjować u deweloperów w najlepszym do tego czasie, czyli na przełomie lat 2008 i 2009.


Kryzys finansowy uderzył w deweloperów. Z jednej strony znacznie ubyło klientów, którzy przestali dostawać kredyty. Z drugiej strony im samym banki odmawiały finansowania inwestycji. Dlatego pod koniec 2008 roku i na początku 2009 roku deweloperzy oferowali rekordowe upusty i rabaty. Jak wynika z analizy spółki Tabelaofert.pl, można było wtedy wynegocjować cenę niższa nawet o ponad 8 procent. Ale to już przeszłość.

- Marzec i kwiecień to był czas odbicia od dna. Zdecydowanie pomógł w tym program Rodzina na swoim - uważa Maciej Dymkowski z Tabelaofert.pl. I podkreśla, że kryzys zmienił profil zainteresowanych kupnem.

źródło: Raport www.szybko.pl i Expandera

Jak wynika z barometru cen Money.pl, w Polsce średnio za metr kwadratowy nowego mieszkania we wrześniu 2008 roku trzeba było zapłacić 6 525 zł, a po roku - 5 886 zł. Najdrożej było w stolicy, gdzie metr kwadratowy rok temu kosztował 8 182 zł. A obecnie jest to 7 317 zł.Sprawdź ceny nieruchomości w barometrze cen Money.pl

Dlatego jeśli ktoś chciał inwestować w nieruchomość i nadal czeka z decyzją, prawdopodobnie przespał swoją szansę. Najlepiej nowe mieszkanie było kupić w pierwszym kwartale tego roku. Nie dość, że ceny były najniższe, to deweloperzy promocjami i rabatami walczyli o klienta.



AND, PAP, Emilia Iwanicka
Więcej pożyczamy. Na zakup nieruchomości