Właścicielka spornego terenu (3,3 ha z sadem i pomieszczeniami gospodarczymi) nie zgodziła się wcześniej na warunki finansowe proponowane przez Główną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Uniemożliwia to budowę drogi.

Jak podała GDDKiA, właścicielce działek proponowano początkowo 2 mln zł, później 4 mln zł. Ponieważ nie doszło do porozumienia, wojewoda wydał decyzję o wywłaszczeniu.

Na miejsce przyjechał w czwartek egzekutor Sławomir Sangórski, który wezwał właścicielkę działek, aby dobrowolnie przekazała teren.

Ta odmówiła, twierdząc, że działania są bezprawne. Oprócz egzekutora są też policjanci, straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Właściciele posesji zastawili drogi wjazdowe samochodami.


Źródło: wp.pl