"Jesteśmy przekonani, że przed nami rysuje się koniec kryzysu. Skłaniamy się do twierdzenia, że na eksplozję popytu nie ma co liczyć, natomiast fundamentalny popyt na mieszkania będzie się odbudowywał" - powiedział Jarosław Szanajca, prezes spółki.

Wszystkie cztery inwestycje, które mogą zostać uruchomione w tym roku zlokalizowane są w Warszawie. Trzy znajdują się na Białołęce, jeden z nich to projekt z tanimi mieszkaniami. Czwarty projekt znajduje się na Gocławiu.

"Już na początku września podejmiemy decyzję o ewentualnym rozpoczęciu nowych inwestycji. Budowa może się rozpocząć jeszcze w tym roku" - powiedział Szanajca.

"Z budową 800 mieszkań możemy wystartować bardzo szybko. Wydaje się, że w momencie odbicia na rynku będziemy mogli zaspokoić popyt i zwiększyć nasz udział w rynku" - dodał.

Prezes nie wykluczył, że przed końcem roku zostanie rozpoczęty więcej niż jeden projekt.

Dom Development w I połowie 2009 roku sprzedał netto 262 mieszkania, w samym II kwartale sprzedaż wyniosła 156 mieszkań. W drugi półroczu spółka chce poprawić wynik sprzedaży.

"Sprzedaż w lipcu i sierpniu jest lepsza niż w poprzednich miesiącach, nie obserwujemy wakacyjnego obniżenia sprzedaży" - powiedział PAP po konferencji Szanajca.

W II kwartale sprzedaż brutto wyniosła 215 mieszkań. Uwzględniając rezygnacje Dom Development sprzedał 156 mieszkań.

"W II kwartale jeden inwestor wycofał się z kupna 43 lokali, dlatego rezygnacje sięgnęły 59 lokali. Nie spodziewamy się kolejnych rezygnacji inwestorów portfelowych" - zaznaczył Szanajca.

Na koniec czerwca w realizacji znajdowały się 1.104 mieszkania.

"Jeśli nie rozpoczniemy nowych projektów, budowa wszystkich mieszkań zostanie zakończona w tym roku" - powiedział Janusz Zalewski, wiceprezes spółki.

Spółka szacuje, że w 2009 roku przekaże klientom 1.500 mieszkań. W pierwszej połowie roku przekazanych zostało 868 mieszkań. W drugiej połowie roku do przekazania zostało około 630 mieszkań.

"Będą to w większej części niż do tej pory mieszkania najtańsze, a to będzie miało wpływ na wyniki w III i IV kwartale" - powiedział Zalewski.

Kierownictwo spółki przewiduje, że w najbliższym czasie działalność na rynku deweloperskim będzie wymagała znacznie większego udziału środków własnych. Dom Development w IV kwartale 2009 i w 2010 roku spodziewa się uzyskać dodatni cash flow operacyjny.

"Ilość gotówki wpływająca do spółki będzie większa niż z niej wypływająca. Do tej pory mieliśmy ujemny cash flow operacyjny" - poinformował wiceprezes.

W I półroczu spółka wydała na zakup ziemi zaledwie 2,2 mln zł. W kolejnych okresach Dom Development będzie kontynuował taką strategię. "Cały czas przyglądamy się rynkowi działek pod inwestycje, ale na razie nie planujemy zakupów" - powiedział prezes po konferencji.

"Uważam, że ceny gruntów mogą jeszcze spaść" - dodał.

Dom Development miał w I połowie 2009 roku 64,2 mln zł zysku netto wobec 133,8 mln zł rok wcześniej. Według wyliczeń PAP zysk netto w samym II kwartale wyniósł 22,6 mln zł i był niższy od konsensusu rynkowego na poziomie 30,7 mln zł. Zysk operacyjny w I półroczu wyniósł 84,2 mln zł wobec 160,4 mln zł rok wcześniej. Przychody wyniosły 382,6 mln zł w porównaniu z 500,2 mln zł w I półroczu 2008 roku. Według wyliczeń PAP zysk operacyjny w II kwartale wyniósł 30,7 mln zł. Analitycy spodziewali się, że EBIT wyniesie 38,6 mln zł.

Przychody Dom Development wyniosły w II kwartale 191,4 mln zł. Konsensus zakładał przychody na poziomie 166 mln zł. "Będą to w większej części niż do tej pory mieszkania najtańsze, a to będzie miało wpływ na wyniki w III i IV kwartale" - powiedział Zalewski.

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP