W stolicy Dolnego Śląska udział nowego budownictwa jest niższy od średniej krajowej, a ponad 30% to budownictwo powstałe przed 1940 rokiem, z reguły w nienajlepszym stanie technicznym, często zabytkowe. Dodatkowo, w związku z ogólnym spowolnieniem ekonomicznym, w I kwartale 2009 odnotowano najniższy od 3 lat poziom w oddawaniu nowych obiektów. Pod względem prowadzonych inwestycji deweloperskich Wrocław jest na równym poziomie z Krakowem i Trójmiastem. Szacuje się, że w 2009 do użytku zostanie oddanych około 5 tys. mieszkań, a w 2010 ta liczba spadnie do 2,7 tys.

Najwięcej mieszkań w standardzie podstawowym dostępnych jest w dzielnicy Krzyki (43%) oraz w Fabrycznej (29%). Najmniej projektów powstaje w okolicach Starego Miasta – tylko 6%, jednak z racji prestiżowej lokalizacji są to mieszkania najdroższe. Jak pokazuje raport REAS – przygotowany na zlecenie Griffin Real Estate – we Wrocławiu jest 4,5 tys. apartamentów, z czego tylko 620 lokali klasy Premium. Cena za metr kwadratowy takiego apartamentu zaczyna się od 10 tys. zł.


W stosunku do lat ubiegłych na wrocławskim rynku nieruchomości nie widać wzrostu cen, choć wyraźne jest ich zróżnicowanie w zależności od dzielnicy i standardu wykończenia. Natomiast o 10% podrożały luksusowe apartamenty na Starym Mieście. Fakt ten nie powinien dziwić, gdyż najważniejszym czynnikiem przy wyborze nieruchomości jest jej lokalizacja. W Polsce jest niewiele miejsc, które mogą równać się pod względem atrakcyjności z wrocławskim Rynkiem. Pomimo wojennych zniszczeń i odbudowy w warunkach socjalizmu, XIII-wieczny plac staromiejski zachował swój wyjątkowy charakter. Przemiany ostatnich kilkunastu lat okazały się dla stolicy Dolnego Śląska bardzo korzystne – Wrocław odzyskał należne mu miejsce na kulturalnej i biznesowej mapie Polski.

W drugim półroczu wyraźnie widać ożywienie na pierwotnym rynku nieruchomości. Czerwiec stał się dla tego sektora miesiącem przełomowym. W większości dużych miast obserwujemy stabilizację cen za mieszkania, w niektórych – jak we Wrocławiu i Warszawie – odnotowywane są wzrosty wartości metra kwadratowego w stosunku do poprzedniego miesiąca. Pozytywna zmiana dotyczy także kredytów hipotecznych. Banki łagodzą obostrzenia związane z udzielaniem kredytów, wymagają mniejszych wkładów własnych i obniżyły oprocentowanie za kredyty udzielane w walucie obcej. Możemy zatem przypuszczać, że zmiana nastrojów wśród banków, inwestorów i klientów, a także rosnący popyt przywrócą równowagę na rynku nieruchomości.

Patrycja Kwiatkowska
Griffin Real Estate

gk