Według  Dziennika oficjalnie Komisja nie chce się jeszcze przyznać do błędu w majowych prognozach, a jej rzeczniczka ds. ekonomicznych, Amelia Torres stwierdziła, że do czasu publikacji prognoz nie poda żadnych liczb.

Jednak proszący o zachowanie anonimowości eksperci Komisji, którzy zajmują się bezpośrednio opracowywaniem analiz gospodarczych, przyznają, że szacując w maju 1,4 proc. spadek PKB w Polsce w tym roku popełnili błąd.

- Ten wynik zostanie teraz zasadniczo poprawiony w górę, do około 0 proc., a być może nawet niewielkiego plusa - powiedział Dz ekspert KE.

Komisja opublikuje nowe prognozy dla siedmiu największych gospodarek Unii, wśród których jest też Polska, w połowie września.

Dziennik przypomina, że tym razem weźmie pod uwagę oficjalne dane za I i II kwartał tego roku, a te pokazują, że nasz kraj mimo wszystko zdołał utrzymać wzrost gospodarczy.

Eksperci komisji przyznają także, zdaniem gazety, że to nie oni, ale krytykujący ich w maju minister finansów Jacek Rostowski miał rację i prawidłowo oceniał stan polskiej gospodarki.

- Nie doceniliśmy niektórych atutów strukturalnych polskiej gospodarki. Osłabienie złotego bardzo pomogło ograniczyć spadek eksportu, a zmniejszenie w 2008 r. podatków pozwoliło podtrzymać wewnętrzny popyt. Mniejszy, niż sądziliśmy, był też wzrost bezrobocia - tłumaczą przedstawiciele KE.

  (PAP)
money.pl