Jak przypomina Gazeta Wyborcza ustawa w sprawie dopłat wejdzie w życie 5 sierpnia. Rząd szacuje, że pomocy może potrzebować nawet 45 tys. kredytobiorców.

 

- Żeby dostać dopłatę, trzeba bowiem spełnić wiele warunków. Np. nie przysługuje tym, którzy mają więcej niż jedno mieszkanie lub dom - także lokatorskie w spółdzielni lub nawet wynajęte na wolnym rynku. Z kolei ci kredytobiorcy, którzy ubezpieczyli się od ryzyka utraty pracy, w pierwszej kolejności muszą korzystać ze świadczeń ubezpieczyciela - czytamy w dzienniku.

Jak podkreśla Gazeta Wyborcza nikt nie dostanie pieniędzy do ręki. Na konto banku, który udzielił kredytu, przeleje je Bank Gospodarstwa Krajowego - pieniądze przekaże mu Fundusz Pracy.

Źródło: money.pl