Innowacyjne projekty, które są alternatywą dla klasycznego budownictwa zyskują coraz większą popularność, nie dziw więc fakt, że wzbudziły zainteresowanie takiego giganta. Mikro domy to nie tylko tańsza opcja, ale również możliwość życia bliżej natury, większa personalizacja nieruchomości oraz wspieranie rozwiązań proekologicznych. Za wykonanie projektu odpowiada duet architektów Johanne Holm-Jensen i Mia Behrens, które przez pół roku mieszkały w eksperymentalnym centrum SPACE10. Głównym materiałem wykorzystanym do stworzenia mikro domu jej sklejka, a jego koszt to około 34600zł (9400 dolarów). Nawet po doliczeniu kosztów zakupu ziemi cała inwestycja okaże się tańsza niż zakup kawalerki. Jednak projekt, który znajduje się jeszcze w fazie eksperymentalnej obarczony jest pewnymi wadami. Największą z nich jest szczelność budynku. Sklejka jest surowcem bardzo nieodpornym na czynniki atmosferyczne, głównie deszcz, dlatego obecnie mikro domy muszą być zabezpieczane smołą. Jednak jest to tylko rozwiązanie tymczasowe a prace nad lepszymi zabezpieczeniami już trwają.