Skąd wziął się u Pana pomysł na działalność w branży nieruchomości i otworzenie kolejnego oddziału WGN?
Pracuję w tej branży od 2018/19 roku, dotychczas w innym biurze nieruchomości, ale również działającym pod marką WGN. Tak więc pośrednictwo w obrocie nieruchomościami nie jest dla mnie nowym kierunkiem działalności, ale raczej kolejnym krokiem w rozwoju dotychczasowej działalności. Zdecydowałem się na otwarcie drugiego biura pod marką WGN, gdyż tutaj poznałem ludzi, wartości i style pracy, które mi odpowiadają. Natomiast kilka lat temu decyzja o związaniu się z marką WGN wynikała bardziej ze splotu kilku różnych czynników. Tworzyliśmy nowe biuro, wówczas jedyne biuro WGN po wschodniej stronie Wisły. Jednak ważne było dla mnie, że WGN jest bardzo silną marką na polskim rynku obrotu nieruchomościami, co dawało profity wizerunkowe już na starcie, które znacząco niwelowały brak większego doświadczenia.
Jakie czynniki zdecydowały o przewadze WGN nad konkurencyjnymi sieciami?
Dla mnie, jako osoby związanej z marką WGN już od kilku lat, były tylko dwie możliwości. Budowanie nowego biura od podstaw pod swoją marką lub przyłączenie się do sieci franczyzowej WGN. Rozważałem obie możliwości. Pobieżny przegląd rynku i innych sieci również umocnił przekonanie, że zmiana marki wcale nie byłaby zmianą na lepsze.
Miałem także kilka przykładów osób z lokalnego rynku nieruchomości, które rozstawały się z konkurencyjnymi sieciami franczyzowymi nie będąc zadowolonymi z takiej współpracy.