Choć z czasem zaczęło się mówić, że na takich apartamentach zwyczajnie nie da się stracić, to należy podchodzić do tego bardzo racjonalnie, jak do każdej inwestycji. Takie oferty są potem dedykowane zamożnym i znającym swoją wartość klientom, więc mają oni odpowiednie wymagania względem apartamentu. Na pewno musi być on świetnie zlokalizowany - najlepiej w centrum miasta lub ewentualnie niedaleko dużych atrakcji turystycznych i z dobrymi połączeniami z centralnymi rejonami. Po drugie w mieszkaniu trzeba zadbać o odpowiedni standard, wyższy niż w przypadku zwykłych mieszkań. Oznacza to również, że najpierw trzeba zainwestować, żeby potem zarabiać. Zakup lokum to duży wydatek, gdyż są to lokale droższe od tych standardowych, a do tego trzeba zwykle doliczyć koszty wykończeniowe. W zamian za to można jednak następnie myśleć o wynajmie za stawki znacznie powyżej samych średnich rynkowych. W dokonaniu przemyślanych inwestycji pomogą nawet czyste obliczenia. Jednym z podstawowych wzorów jest stopa zwrotu, a więc różnica między przychodami i kosztami, podzielona przez całkowity koszt zakupu nieruchomości. W praktyce kluczem do szybkiego zwrócenia się inwestycji i zarabiania jest obłożenie - wszystkie dni w trakcie roku, w których apartament stoi pusty, są utraconym potencjałem. Z tego względu częstą praktyką jest liczenie wspomnianej stopy w perspektywie rocznej, z uwzględnieniem właśnie obłożenia, czyli szacując przychody na bazie okresów, w których lokal rzeczywiście jest wynajęty, a nie jest pusty. W razie czego pozwala to ustalić, czy konieczne jest może podniesienie cen lub obniżenie kosztów utrzymania, z myślą o utrzymaniu rentowności całej inwestycji.