Wzrost w marcu wyniósł 40 proc. w porównaniu z miesiącem poprzednim. W tym czasie sprzedano około 60000 mieszkań, wartych minimum 40 tyś funtów (niecałe 200 tyś złotych). Uwzględniając sezonowe trendy rynkowe wskaźnik wzrostu wyniósł 13 procent. Jednocześnie wydłużył się jednak okres, w którym wystawione na sprzedaż nieruchomości czekają na nowych właścicieli. Ponad 30 procent mieszkań oraz 26 procent domów sprzedaje się w czasie dłuższym niż pół roku.

Wzrost sprzedaży związany jest z mającym miejsce pomiędzy 2007 i 2009 rokiem znacznym spadkiem cen nieruchomości. W samym roku 2008 ceny mieszkań w Wielkiej Brytanii spadły o niemal 16 procent. Taka sytuacja cieszy z pewnością przyszłych nabywców, martwi jednak właścicieli nieruchomości, którzy nabyli je przed załamaniem się rynku. W ubiegłym tygodniu Brytyjska Izba Pożyczkobiorców opublikowała informację, że ponad 13 procent osób, które zaciągnęły kredyt hipoteczny pomiędzy 2005 i 2008 rokiem ma do spłacenia dług większy niż wartość nieruchomości, na którą został zaciągnięty.

Maciej Leściorz

interia.pl