Od 1 kwietnia obowiązują nowe wskaźniki upoważniające do skorzystania z rządowych dopłat do kredytów mieszkaniowych. Poza województwem pomorskim, Gorzowem i Zieloną Górą limity wzrosły.

Zwiększył się odsetek mieszkań na rynku wtórnym, których zakup po spełnieniu pozostałych warunków umożliwia uzyskanie dopłaty do kredytu - mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Ten wzrost wskaźnika jest największy w Bydgoszczy i Toruniu. O ile w poprzednim kwartale maksymalna cena metra kwadratowego upoważniająca do kupna mieszkania wynosiła tam 5443 złote, to obecnie o prawie 950 złotych więcej.

W Poznaniu wskaźnik jest teraz znacznie wyższy niż średnia rynkowa, która wynosi poniżej 6 tys. za metr. Podobnie jest w Łodzi, gdzie rynkowa cena to obecnie niecałe 4200 zł za metr, a wskaźnik to 5600 zł - wylicza Marta Kosińska z portalu Szybko.pl.

Wciąż bardzo trudno będzie znaleźć mieszkanie z dopłatą w Krakowie. Ceny są tam porównywalne z Warszawą, za to wskaźnik jest o 2 tys. zł niższy.

W praktyce liczba mieszkań kwalifikujących się do uzyskania dopłaty jest wyższa niż wskazywałyby zestawienia mówiące o cenach ofertowych. Ceny transakcyjne są wyraźnie niższe. Od cen ofertowych można czasem wynegocjować nawet 20 proc. rabatu. W skali całego kraju nawet połowa lokali może spełniać kryterium cenowe.

W wielu miejscach ograniczeniem dla kredytu z dopłatą jest już tylko wielkość mieszkania - mówi Marta Kosińska.

Trzeba jednak spełnić także inne wymagania. Kredyt z dopłatą może uzyskać tylko rodzina lub osoba samotnie wychowująca dziecko.

W I kwartale banki udzieliły 4,2 tys. kredytów z dopłatami na 665 mln zł. To najlepszy wynik w historii programu Rodzina na Swoim - cieszy się Bogdan Zdunek, dyrektor Departamentu Funduszy Mieszkaniowych Banku Gospodarstwa Krajowego.

O ile w styczniu wartość udzielonych kredytów wynosiła ok. 100 mln zł, to w lutym już 200, a w marcu ponad 350 mln zł.

Spodziewamy się, że podniesienie limitów zwiększy jeszcze, i tak już bardzo duże, zainteresowanie kredytem z dopłatami. Według ostatnich danych ponad 70 proc. wniosków o kredyty mieszkaniowe w Banku Pocztowym dotyczy właśnie kredytu z dopłatami - mówi Justyna Galbarczyk z Banku Pocztowego.

Według oficjalnych danych, BGK ma w tym roku zagwarantowane środki na dopłaty do prawie 18 tys. kredytów wartości 2,2 mld zł.

GDZIE PO KREDYT Z DOPŁATĄ

Od wczoraj kredytów z dopłatą udzielają Pekao Bank Hipoteczny i DomBank. Dziś dołączy do nich Alior Bank. Oprócz nich kredyt z dopłatą można dostać w PKO BP, Pekao, Gospodarczym Banku Wielkopolskim, Banku Polskiej Spółdzielczości, Banku Pocztowym, Mazowieckim Banku Regionalnym oraz w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK)



Roman Grzyb

Gazeta Prawna
wp.pl/
Gazeta Prawna 2009-04-02 (07:00)