Pani Anna, mieszkanka warszawskiego Bródna, otrzymała fakturę za prąd 18 marca. Termin zapłaty minął 10 marca. - Rozmawiałam z sąsiadami. Oni też znaleźli rachunki w skrzynkach dopiero osiem dni po terminie. Czy teraz wszyscy mamy płacić karne odsetki? - pyta.
Fakturę wystawił RWE Polska (dawniej RWE Stoen). Data wydruku: 1 lutego. Pani Anna pokazuje kopertę - jest na niej nadruk "nadano 16 marca 2009", czyli sześć dni po terminie zapłaty!

Co działo się z listem przez 1,5 miesiąca i czy RWE naliczy swoim klientom karne odsetki za zapłatę po terminie? Pani Anna zapytała o to pracownika infolinii. Usłyszała, że odsetki na jej koncie "są już zablokowane" i nie będą naliczane, ale nie da się zablokować automatycznie odsetek na kontach wszystkich osób, które dostały rachunki z opóźnieniem. Każdy musi zadzwonić lub przyjść do RWE Polska osobiście.

- Usłyszałam też, że za opóźnienie odpowiada Poczta - opowiada czytelniczka. Faktury RWE na Bródno dostarcza Polska Grupa Pocztowa SA, ale zdaniem jej pracowników zarzut jest niesłuszny. - Nadruk na kopercie ("nadano 16 marca 2009") nie jest nasz, ale RWE Polska. My dostaliśmy listy 16 marca i w dwa dni dostarczyliśmy adresatom - mówi pracownica PGP SA.

W końcu RWE przyznał się do błędu. - Bardzo przepraszamy naszych klientów za zaistniałą sytuację - mówi Joanna Kalbarczyk, dyrektor ds. obsługi klientów i billingu RWE Polska. - Ponieważ nie mieli oni szans uregulować należności do 10 marca, automatycznie przedłużamy im termin płatności do 3 kwietnia 2009 r. i do tego czasu nie będziemy naliczać im karnych odsetek - zapowiada. Dyrektor zapewnia, że klienci, którzy zadzwonią na infolinię RWE, będą o tym informowani.

RWE Polska nie chciał nam ujawnić, ilu klientów dotyczy problem i co było przyczyną błędu.
Maciej Sopyło
2009-03-22, ostatnia aktualizacja 2009-03-22 19:22