Jak mówił były minister wstrzymanie tak dużej liczby inwestycji spowoduje upadek wielu polskich deweloperów. - To jest więcej niż kryzys - to jest załamanie - zaznaczył.

Zdaniem dyrektora Polskiego Związku Firm Deweloperskich Jacka Bieleckiego, kryzys jest idealnym momentem na wprowadzanie zmian w zakresie legislacji.  -Jest idealny czas na to, żeby bardzo szybko i sporo zmienić w naszej legislacji, która determinuje proces inwestycyjny w budownictwie - zaznaczył.

- Jeżeli do połowy roku nie uregulujemy tych spraw ostatecznie (...), to pogłębimy tylko nasz kryzys obecny i stworzymy sobie bardzo dobre przesłanki, żeby powtarzać go co jakiś czas - dodał.

W ocenie Barszcza, brak szybkich działań w zakresie legislacji może spowodować, że przy wychodzeniu z kryzysu będziemy obserwowali duży popyt, , przy praktycznie niewielkiej podaży. - Ceny mieszkań za dwa-trzy lata zaczną rosnąć bardzo szybko - ocenił.

Ekonomista Ryszard Petru uważa, że rząd w tym momencie nie może zrobić wiele w celu pobudzenia rynku mieszkaniowego w Polsce, bo z miesiąca na miesiąc jest coraz mniej możliwości na łagodzenie skutków kryzysu.

Jego zdaniem polski rząd powinien skupić się przede wszystkim na zwiększeniu dostępności do kredytów hipotecznych. - Musimy zrobić wszystko, żeby banki były skłonne pożyczać pieniądze. Nie powinniśmy działać w tym kierunku, aby akcja kredytowa jeszcze bardziej zamierała - zaznaczył.

W opinii Petru, wstrzymywanie rozpoczynania nowych inwestycji sprawi, że w Polsce zabraknie nowych mieszkań. - Za jakiś czas nie będzie w dużych miastach podaży nowych mieszkań - ocenił.

money.pl/PAP/2009-03-17 09:32:50