Rząd dziś będzie dyskutować o szczegółach planu pomocy w spłacie kredytów hipotecznych. Jak sprawdził Money.pl, wprawdzie suma zagrożonych długów hipotecznych Polaków w ostatnich miesiącach 2008 roku  wzrosła do 1,9 mld złotych, to jednocześnie  tego typu kredyty są najsumienniej spłacane. Stanowią zaledwie 6 proc. zaległości w bankach.

Znamy już pierwsze założenia rządowego programu pomocy dla ofiar kryzysu. Z dopłat będzie można skorzystać do końca 2010 roku. Co miesiąc dostaniemy wówczas z funduszu pracy średnio od 500 do 1200 zł. Na ten cel rząd chce przeznaczyć do 350 mln złotych.

Pomoc trzeba będzie zwrócić, ale będzie za to nieoprocentowana i bez dodatkowych opłat. Rządową pożyczkę trzeba będzie zacząć spłacać po dwóch latach od jej przyznania. Spłata będzie jednak rozłożona na raty - nawet do 10 lat. Żeby móc skorzystać z rządowej pomocy trzeba stracić pracę w wyniku redukcji związanych z kryzysem finansowym i zarejestrować się w urzędzie pracy.

Zadłużenie w bankach rośnie lawinowo, jednak kredyty hipoteczne należą  do najbezpieczniejszych.

62 miliardy 735 milionów złotych - tyle wynoszą niespłacane w terminie należności osób prywatnych i firm na koniec 2008 roku. W IV kwartale 2008 dług powiększył się o 3 miliardy 558 milionów złotych, czyli o 6 proc - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów.

Nadal największe zaległości mamy w bankach - ten dług urósł już z 28,5 miliarda do 31,5 miliarda złotych i przekroczył 50 procent całego naszego niespłacanego zadłużenia. Na kolejnych pozycjach znajdują się zaległości wobec skarbu państwa (20,35 mld zł), gmin (8,70 mld zł) oraz czynsze mieszkaniowe (1,85 mld zł).

W przypadku konsumentów, zadłużenie w IV kwartale 2008 roku urosło z 10,8 mld zł do 12,1 mld zł. Dominują w tej kategorii zagrożone kredyty gotówkowe, ratalne i samochodowe, które wzrosły z 5,2 mld zł do 5,9 mld zł. Zagrożone, czyli niespłacane od co najmniej 4 miesięcy. Rośnie, choć wolniej, także kwota niespłacanych kredytów na kartach kredytowych (wzrost z 625 mln zł do 737 mln zł) oraz w rachunku oszczędnościowo-kredytowym (z 782 mln zł do 807 mln zł).

Na koniec 2008 stan zadłużenia z tytułu kredytów hipotecznych sięgnął około 200 mld zł.

Wzrost zadłużenia Polaków z tytułu kredytu hipotecznego w mln złotych
Lata złotowe walutowe ogółem
2005 15 569,8 20 273,4 35 807,2
2006 28 123,3 49 258,3 77 705,6
2007 52 391,4 64 449,1 116 840,5
2008 59 097,8 134 970,2 194 068

źródło: NBP

Rosnącemu zadłużeniu z tytułu kredytów hipotecznych winny słabnący złoty

Hipoteki większości Polaków ściśle związane są z kursem złotego, a dokładniej jego relacji do franka szwajcarskiego. Według danych NBP 96 procent wszystkich kredytów hipotecznych w walutach, denominowana jest do franka. Na koniec lutego średni kurs szwajcarskiej waluty w NBP sięgał 3,2 zł. Zmiana kursu oznacza, że rata przeciętnego kredytu we frankach na 300 tys. na 30 lat (zaciągniętego po kursie 2 zł za franka) wzrosła z około 1740 zł do ponad 2 tys. zł.

Wprawdzie kwota zagrożonych kredytów hipotecznych, czyli  tych nie spłacanych wzrosła z 1,5 mld zł do 1,9 mld zł. Jednak to, jak wynika  z danych opracowanych przez BIK, kredyty hipoteczne są najmniej zagrożonymi kredytami spośród wszystkich zaciąganych przez Polaków.

Stosunek niespłacanych kredytów i pożyczek do wszystkich długów
w podziale na typy transakcji -  02 2009 rok
typ transakcji ilościowo wartościowo
Kredyt na zakup towarów, usług i papierów wartościowych 9,55 proc. 9,20 proc.
Kredyty niecelowe oraz studencki 8,99 proc. 5,81 proc.
Karta kredytowa 3,23 proc. 5,62 proc.
Kredyt odnawialny 2,70 proc. 5,44 proc.
Limit debetowy w ROR 1,44 proc. 4,86 proc.
Kredyty mieszkaniowe 0,90 proc. 0,35 proc.

źródło: BIK

W lutym tego roku BIK doliczył się blisko 1,3 mln klientów podwyższonego ryzyka, czyli zalegających ze spłatami kredytów lub pożyczek. Średnia wartość długu na osobę  wynosi 6636 złotych.

Polacy na tle innych nacji wcale nie są mocno zadłużeni. W stosunku do PKB nasze długi są nie tylko nieporównywalnie niższe od zadłużenia Amerykanów czy Anglików, ale pożyczamy mniej nawet od naszych południowych sąsiadów - Czechów.


źródło: Bank Światowy

Banki mocniej przykręcają kurek z kredytami hipotecznymi

Jak wynika z danych NBP, 86 proc. banków zaostrzyło kryteria udzielania kredytów. Około 90 proc. banków podniosło marże i zwiększyło wymagany wkład własny. Wiele banków wycofało z oferty kredyty nominowane w walutach obcych.

W związku z tym 70 proc. banków odczuło spadek popytu na kredyty mieszkaniowe, a jedynie 20 proc. banków - wzrost popytu.

Polacy sumienniej spłacają mieszkania niż samochody
money.pl/2009-03-03 06:20:26