– Zdarzały się przypadki jednorazowej wymiany waluty w kwocie 30 tys. dolarów – mówi w rozmowie z GP pan Maciej, właściciel krakowskiego kantoru.

Trudno się dziwić takiej sytuacji. Teraz na wymianie walut można sporo zarobić. Przedstawmy to na przykładzie. Jeśli np. podatnik kupił 9 stycznia 2009 r. 30 tys. dolarów, licząc w uproszczeniu po kursie NBP z tego dnia (2,9551 zł), zapłacił za walutę 88 653 zł. Gdy 20 lutego 2009 r. poszedł sprzedać te dolary, to również licząc po kursie NBP, otrzymał za nie 113 469 zł (3,7823 zł). Zysk na tej operacji to: 24 816 zł. Trzeba przyznać, że to bardzo wysoka kwota, zwłaszcza że od zakupu do sprzedaży waluty minęło tylko nieco ponad miesiąc.

Powstaje pytanie, co z opodatkowaniem takiego zarobku? Zdaniem ekspertów sytuacja jest jasna w przypadku podatników prowadzących działalność gospodarczą i dokonujących takich transakcji. Przedsiębiorcy uzyskują dochód z różnic kursowych, który podlega opodatkowaniu. Sprawa się komplikuje, gdy zarobkiem na wymianie walut zajmują się podatnicy, którzy działalności gospodarczej nie prowadzą. W tym przypadku ustawodawca nie wymienia wprost w ustawie o PIT przychodów z tytułu różnic kursowych.

– Jednak trzeba wiedzieć, że urzędy skarbowe w niektórych interpretacjach podatkowych wskazywały, że w takim przypadku zysk ze sprzedaży walut również trzeba opodatkować PIT – ostrzegają specjaliści.

Zapytaliśmy o zdanie Ministerstwo Finansów i czekamy na odpowiedź.

W jaki sposób kwestia rozliczenia dochodów powstałych z różnic kursowych jest uregulowana w przepisach podatkowych? Czy osoba fizyczna nieprowadząca działalności, która taki przychód osiągnęła, powinna go w jakikolwiek sposób opodatkować  -  jeśli tak, to na jakiej podstawie? Dlaczego, dokonując transakcji wymiany walut należy zbierać pokwitowania wydawane przez banki/kantory?

Ewa Matyszewska

Więcej: Gazeta Prawna 23.02.2009 (36) – str.4-5
onet.pl/
(Gazeta Prawna/23.02.2009, godz. 06:00)