Niemiecka gospodarka skurczy się w 2009 r. zaledwie 5 proc. tylko pod warunkiem, że latem doświadczymy wyraźnego ożywienia koniunktury. Niewykluczone jednak, że takie ożywienie nie nastąpi - ocenił Walter.
Przedsiębiorcy i politycy ignorują rzeczywistość. Wszystkie ich dotychczasowe (całoroczne - przyp. PAP) prognozy, spełnią się już do świąt wielkanocnych - uważa główny ekonomista DB.
Według niego, remedium na tak dramatyczny rozwój sytuacji może stanowić jedynie program stymulacyjny uzgodniony na szczeblu międzynarodowym.

Dotychczas Walter prognozował, że spadek niemieckiego PKB może sięgnąć 4 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że skurczy się on o 2,5 proc.

W ubiegłym roku największa gospodarka Unii Europejskiej powiększyła się o 1,3 proc., a w 2007 r. o 2,5 proc.(PAP)

gsi/
wp.pl/PAP | 23.02.2009 | 01:45