- Oczekujemy kontynuacji widocznej tendencji spadku cen mieszkań, który jednak nie powinien przyspieszać. Spadek cen na poziomie 10 proc. r/r powinien się utrzymać w I półroczu br. Później najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się długotrwała stabilizacja cen przy wciąż niewielkiej aktywności rynku - napisali w komentarzu do raportu opisującego sytuację na rynku mieszkaniowym analitycy Open Finance.

W ocenie firmy doradczej nie widać oznak poprawy na rynku mieszkaniowym. - Dostępność kredytów przestała się pogarszać, ale jednak jeszcze nie zaczęła się poprawiać. (...) Nie ma obecnie powodu, by spodziewać się szybkiej poprawy na rynku mieszkań - wynika z raportu.

- Stopy procentowe (a więc także oprocentowanie kredytów) co prawda spadają, ale obniżają się także przychody z wynajmu mieszkań, zatem rentowność najmu pozostaje na umiarkowanie wysokim poziomie. W perspektywie dalszego spadku cen i przychodów z najmu trudno liczyć na ożywienie popytu inwestycyjnego w najbliższym czasie - dodają.

Ożywić popyt na rynku nieruchomości, podkreślają eksperci, mogą symptomy zakończenia okresu spowolnienia gospodarczego lub wstąpienie Polski do strefy ERM2 - ze względu na prawdopodobną zwiększoną dostępność kredytów w euro w tym czasie.

W styczniu tego roku największy spadek cen mieszkań w ujęciu rdr zanotowano w Gdańsku i Poznaniu, odpowiednio o 10,7 i 10,5 proc.

Do znacznej obniżki cen doszło także w Krakowie, bo o 8,7 proc.

Do niewielkich zmian cen metra kwadratowego doszło we Wrocławiu, ceny spadły o 3,8 proc. oraz Warszawie o 1,3 proc.

money.pl/2009-02-12 08:42:25