Bo kryzys sprawił, że nie ma na nie chętnych. Najbardziej potaniały materiały, które są potrzebne przy rozpoczynaniu jakiejkolwiek budowy. Cegły, pustaki, wełna mineralna i styropian są tańsze o 20 - 30 proc. niż w roku ubiegłym. Sytuacja zmienia się z miesiąca na miesiąc. Z analiz grupy Polskie Składy Budowlane (PSB) wynika, że w grudniu 2008 r. cegła kosztowała nawet 15 proc. więcej niż w styczniu tego roku, izolacje termiczne w ciągu miesiąca poszły w dół o 3,4 proc., zaś chemia budowlana o dwa procent.

W jednej z największych w Małopolsce hurtowni budowlanych Heban na materiały potrzebne do rozpoczęcia budowy naprawdę jest mało chętnych. Natomiast nadal ludzie chcą kupować to, co potrzebne do wykończenia - farby, kleje, stolarkę, parapety. - Wszystko potaniało, jedne materiały mniej, inne więcej, ale średnio można przyjąć, że o około 10 - 20 procent - przyznaje pracownik Centrum Budowlanego Attic w Krakowie. Tam również ubyło klientów. - Sporo osób przychodzi po to, żeby wycenić dom czy blok, jednak nic nie kupuje - kontynuuje pracownik Attica.

W hurtowniach dawno nie było takich obniżek. Powód? Ludzie i firmy przestali kupować materiały, więc trzeba było spuścić z cen. Eksperci szacują, że ich sprzedaż w tym roku może spaść nawet o 20 procent. - Popyt na cegły, czy pustaki w styczniu tego roku był o dziesięć procent mniejszy niż w grudniu 2008 roku - podaje Marzena Mysior-Syczuk z Grupy PSB. Ocenia, że tak znaczący spadek jest spowodowany przede wszystkim gwałtownie malejącą od połowy ubiegłego roku liczbą rozpoczynanych inwestycji oraz ogólną sytuacją gospodarczą w Polsce. - Mamy kryzys, banki nie udzielają kredytów hipotecznych, inwestorzy nie rozpoczynają budów, zatem nie kupują materiałów - tłumaczy Mysior-Syczuk. Hurtownicy w Małopolsce to potwierdzają. - Mamy o połowę mniej klientów niż dotychczas - przyznaje Ewa Kwiecień z Hurtowni Materiałów Budowlanych Tes w Wieliczce.

Więcej w "Gazecie Krakowskiej"

źródło informacji: INTERIA.PL/Gazeta Krakowska