Teren, na którym obecnie stoi centrum, został przekazany w wieczyste użytkowanie miastu na podstawie tzw. dekretu Bieruta w październiku 1945 roku. W marcu 2001 roku gmina Warszawa podpisała kontrakt ws. budowy Złotych Tarasów. Władze miasta podpisały też porozumienie ze spadkobiercami działek, na których je budowano.

Jednak jedna ze spadkobierczyń złożyła w warszawskim Sądzie Okręgowym pozew, w którym domagała się anulowania kontraktu z 2001 roku. We wrześniu 2003 roku sąd odrzucił jej pozew, podobnie uczynił Sąd Apelacyjny.

Kobieta złożyła więc w roku 2004 pozew cywilny przeciwko miastu, domagając się zadośćuczynienia za odrzucenie w roku 1975 skargi jej ojca, który domagał się przywrócenia mu prawa do wieczystego użytkowania gruntu. Sąd Okręgowy w 2006 roku w wyroku wstępnym uznał, że spadkobierczyni właścicieli tego terenu miała prawo uzyskania prawa do wieczystego użytkowania gruntu i powinno to było zostać rozpatrzone przed przekazaniem terenu spółce, która budowała Złote Tarasy.

Władze miasta złożyły apelację; Sąd Apelacyjny uznał, że władze miasta miały prawo zadysponować tym terenem w sposób, jaki uczyniły, a spadkobiercy właścicieli terenu nie mieli prawa do tej ziemi. Zwrócił też uwagę, że kobieta otrzymała rekompensatę w wysokości 112 tys. zł. Sąd Najwyższy odrzucił kasację kobiety.

Oprócz skargi ojca kobiety z 1975 roku, ona sama od 1999 roku domagała się uznania decyzji o przekazaniu tego terenu miastu za nieważną. Jak podaje Trybunał w Strasburgu, sprawa toczy się nadal.

Trybunał zwraca też uwagę, że Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała wycenę wartości nieruchomości, przekazanej przez miasto jako "aport do kapitału zakładowego spółki"; uznała, że przekazując ziemię oparto się na wycenach sprzed kilku lat; tymczasem w momencie przekazania rynkowa wartość ziemi była wyższa.

Obecnie w warszawskim sądzie toczy się sprawa, dotycząca sprzedaży gruntu pod Złote Tarasy. Czterej samorządowcy gminy Centrum z lat 2000-2002: burmistrz Jan Wieteska i jego zastępcy Wojciech Szymborski, Jerzy Guz i Bogdan Michalski są oskarżeni o niedopełnienie obowiązków i "narażenie majątku miasta na szkodę dużych rozmiarów".

Zdaniem prokuratury, dopuścili się przestępstwa, bo jako zarząd gminy zimą 2001 r. zgodzili się na wniesienie okazałej miejskiej działki w centrum aportem do spółki deweloperskiej z ING Real Estate, która zamierzała budować centrum Złote Tarasy. Według prokuratury (zawiadomionej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego), działka u zbiegu ul. Emilii Plater i Złotej została oddana Holendrom po zaniżonej o ok. 100 mln zł wartości oraz mimo nierozpatrzonych roszczeń spadkobierców przedwojennych właścicieli do tego terenu.

interia.pl