Jego zdaniem rozmowy na temat wejścia polskiej waluty do węża ERM2 powinny się zakończyć już na przełomie maja i czerwca. To zmusza rząd do szybkiego działania.

Kluczowym czynnikiem będzie kurs, po jakim złoty będzie przeliczany na euro. To właśnie on zadecyduje na wiele lat, na co będzie nas stać we wspólnej Europie.

Czy euro będzie na stałe warte tyle, co obecnie - 4,5 złotego? Kotecki przyznaje, że "z punktu widzenia gospodarki obecny kurs jest korzystny". Według niego, wejście w obecnych warunkach do ERM2 zniechęciło by do ataków spekulacyjnych na naszą walutę.

Przeciwna tak szybkiemu wprowadzeniu w Polsce wspólnej waluty jest opozycja. Podobnego zdania są doradcy ekonomiczni prezydenta. Ich zdaniem powinniśmy przyjąć euro dopiero w 2015-2020 roku.

Więcej w dzisiejszym "Dzienniku"

źródło informacji: INTERIA.PL/Dziennik