Jesteśmy w fazie rozluźniania polityki monetarnej i dalsze decyzje o obniżaniu stóp procentowych są prawdopodobne - powiedział Skrzypek w środowym wywiadzie dla Polsat News.

Inflacja powoli, ale coraz szybciej będzie dochodziła do celu. W tym roku może się okazać, że jesteśmy poniżej tego celu - dodał szef banku centralnego.



Inflacja konsumencka wyniosła w grudniu ub.r. 3,3% r/r, a resort finansów szacuje, że w styczniu spadła do 3,2%. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podała ostatnio, że cel banku centralnego, wynoszący 2,5% r/r, może zostać osiągnięty w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Skrzypek przyznał, że bardziej obawia się o perspektywy wzrostu PKB.
Z większą troską patrzę na wzrost gospodarczy. Mamy duże szanse aby był on w Polsce dodatni, ale wymaga to skoordynowanych działań NBP, Ministerstwa Finansów, czyli rządu ,Komisji Nadzoru Finansowego, ale też całego rynku finansowego. który w Polsce jest zależny od tej sytuację - powiedział prezes NBP.

Wcześniej Skrzypek nie wykluczał, że wzrost PKB może w tym roku spowolnić do poniżej 2,0% z 4,8% w 2008 r., choć październikowa projekcja NBP przewiduje 2,8-proc. wzrost gospodarczy.

Prezes banku centralnego powtórzył też, że według niego ostatnie osłabienie złotego nie jest wynikiem ataków spekulacyjnych, a interwencje na rynku walutowym byłyby nieskuteczne. Wcześniej o spokój apelował także wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, który równie zdecydowanie wykluczył konieczność interwencji na rynku walutowym.
wp.pl/
ISB 2009-02-05 (09:24)