Wynika to z rosnącego zainteresowania klientów kredytami mieszkaniowymi w tej walucie, zwłaszcza po kolejnych podwyżkach stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Z badań przeprowadzonych przez portal Comperia.pl i GazetęDom.pl, których wyniki zawiera raport „Hipotrendy”, wynika, że w I kwartale 2008 tylko 40% kredytobiorców interesowało się polską walutą, podczas gdy w końcu ubiegłego roku jeszcze ponad 50%. Analitycy z Comperii.pl obliczyli, że w ciągu roku oprocentowanie przeciętnego kredytu hipotecznego w złotych wzrosło z 5,25% do 7,05 %, a – dla przykładu – miesięczna rata spłaty kredytu w wysokości 200 tys. zł podniosła się od września 2007 r. do kwietnia 2008 r. z 1211 zł do 1333 zł, czyli o 122 zł. Tymczasem rata kredytu we frankach zmalała prawie o 18 zł. Najtańsze, jeśli chodzi o obsługę finansową, są obecnie kredyty w dolarach amerykańskich. Nie cieszą się jednak popularnością, gdyż są uważane za ryzykowne w dłuższej perspektywie, zwłaszcza po wyjściu dolara z kryzysu. Prognoza analityków mówi o dalszym podrożeniu kredytów złotowych oraz tanieniu kredytów w euro i dolarach amerykańskich. Umacniać się jednak będzie pozycja kredytów we frankach szwajcarskich, jako najkorzystniejszych i zdecydowanie bardziej stabilnych, pomimo zapowiedzi nieznacznego podrożenia szwajcarskiej waluty.