Marnym pocieszeniem jest fakt, że mieszkania są drogie nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Dlatego też we wszystkich krajach Unii powszechnie stosuje się obniżoną stawkę VAT w budownictwie mieszkaniowym. Wszystkich, oprócz Polski. Polska miała prawo do obniżonej stawki od razu po wejściu do Unii, czyli od 1 maja 2004 roku. Pierwotnie niższy VAT miał obowiązywać tylko do końca 2007 roku, jednak na początku grudnia Rada ECOFIN (tworzą ją ministrowie ds. gospodarczych i ministrowie finansów państw członkowskich UE) przedłużyła ten okres do końca roku 2010. Sylwester Jankowski, Dyrektor Finansowy Wings Development, całe zamieszanie kwituje w następujący sposób – Gdyby VAT został podwyższony do 22 proc. należałoby się spodziewać wzrostu cen mieszkań nawet o kilkanaście procent. Co w konsekwencji odbiłoby się niekorzystnie na rozwoju rynku mieszkaniowego, który właśnie teraz zaczyna się rozpędzać. Rozporządzenie weszło w życie 1 stycznia 2008. Co prawda zmiany w dyrektywie o VAT muszą jeszcze zostać przyjęte przez Radę Europy, jednak jest to tylko formalność. Dla polskich podatników ważniejsza jest decyzja ministra. Inaczej w przypadku obniżenia stawek w późniejszym czasie doszłoby do zamieszania związanego z odzyskiwaniem nadpłat i korekt podatku.