W tej chwili najlepszą inwestycją długo-, ale również średnioterminową są apartamenty w dużych miastach i mieszkania wakacyjne nad morzem lub w górach. Te drugie jednak wyłącznie w małych miejscowościach, gdzie ceny jeszcze nie przekroczyły ponad 10.000 zł za mkw., czyli Sopot lub Zakopane odpadają. A jeśli chodzi o prawdziwe apartamenty, a nie mieszkania o podwyższonym standardzie, które kosztują średnio 25 tys. za m kw. są niemal wyłącznie w Warszawie, a także pojedyncze w Krakowie, Poznaniu i od tego roku we Wrocławiu. Ekonomiści wyliczają, że na wzroście wartości i wynajmie będzie można zarobić rocznie 10 proc. i więcej. Niektórzy analitycy ostrzegą, że niektóre z mieszkań, domów czy gruntów na sprzedaż ma ceny wyższe od ich realnej wartości rynkowej, więc inwestowanie w nie obarczone jest większym ryzykiem.

Źródło: "Rz"