W trudniej sytuacji mogą zostać postawieni szczególnie ci deweloperzy, których płynność finansowa w dużym stopniu uzależniona jest od wpłat klientów, a zaobserwowano nieco gorszą sprzedaż ich mieszkań. Aby wypełnić zobowiązania wobec banków i utrzymać odpowiednie tempo sprzedaży, mogą być, więc oni zmuszeni do obniżania cen i stosowania promocji. Oczywiście, deweloperzy, szczególnie ci duzi, nie chcą się chwalić obniżkami w reklamach, bo uważają, że na tym ucierpi ich prestiż. Jednak zwłaszcza w przypadku osiedli przewartościowanych, które są np. w Warszawie czy we Wrocławiu, deweloperzy już teraz są skłonni dawać upusty sięgające nawet 20 % - trzeba tylko z nimi twardo negocjować. Stawką są dziesiątki tysięcy złotych. Nowością w dotychczasowej taktyce marketingowej firm deweloperskich jest zakamuflowane obniżanie cen. Najbardziej popularna jest promocja polegająca na opłaceniu za kupującego 7 % VAT-u albo włączeniu do ceny mieszkania miejsca postojowego w garażu podziemnym lub komórki lokatorskiej. Deweloperzy twierdzą, że na razie promocje dotyczą albo "resztek" gotowych, albo prawie gotowych mieszkań.