Zgromadzenie 20-40% wkładu, co jeszcze kilka lat temu uchodziło za standardową procedurę, jest dziś wręcz niemożliwe bądź wymagałoby ogromnych wyrzeczeń finansowych. Nie można się dziwić, że wielu kupujących będzie nabywać domy korzystając z pożyczek, które pokrywają 97% i więcej aktualnej wartości rynkowej domu czy mieszkania. Czy warto inwestować bez wkładu własnego? Eksperci odpowiadają: - coraz częściej Polacy zaciągają kredyt na zakup całej nieruchomości – bez wkłady własnego. Świadczy to o wzroście świadomości finansowej społeczeństwa – ceny mieszkań rosną tak szybko, że nie opłaca się oszczędzać i czekać na kupno nieruchomości. Lepiej kupić za kredyt i spłacać go z oszczędności.

A jakie są zagrożenia? - Po pierwsze, jest to jeden z droższych sposobów nabywania własnego domu czy mieszkania. Kredyt przy niskim lub zerowym wkładzie własnym jest z reguły droższy od standardowej pożyczki, bo banki doliczają sobie dodatkowo za ryzyko. Przy kredytach o zmiennym oprocentowaniu należy się także liczyć ze wzrostem jego kosztów, bo wraz z podnoszeniem stóp procentowych rosnąć będą także koszty kredytu. Drugie zagrożenie wiąże się z konsekwencjami niespłacania pożyczki. Osobiście, jednak uważam, że kupno własnej nieruchomości jest wciąż jedną z najmądrzejszych decyzji, jaką może podjąć rodzina. Trzeba jednak mieć świadomość, że inwestycja ta musi opierać się na solidnych podstawach finansowych.