Wieżowiec będzie wyglądać jak rozszczepiona na czworo zapałka. U podstawy w przekroju będzie prostokątny, na wysokości około stu metrów zacznie się rozszerzać, jak litera Y. Budynek zaprojektował izraelski architekt Yossi Sivan. Będzie to czwarty budynek w kompleksie u zbiegu Wroniej i Grzybowskiej, który na razie tworzą hotel Hilton i dwie apartamentowe wieże Platinum Towers.

- Mamy już warunki zabudowy. Rozmawiamy z potencjalnymi partnerami, którzy albo wynajęliby jakąś jedną czwartą powierzchni, albo wykupią część udziałów w budynku. Gdy podpiszemy umowę, zaczniemy inwestycję - powiedział w czwartek dziennikarzom Nahman Tsabar z firmy Atlas Estates. Budynek będzie mieć 39 tys. m kw powierzchni biurowej, prawie tyle, co biurowiec Warszaw Trade Tower (dawny biurowiec Daewoo), do tego półtora tysiąca metrów kwadratowych powierzchni handlowej. Do budynku będzie przypisany parking podziemny na 350 aut.

Z wysokością 167 metrów nowy wieżowiec przy Grzybowskiej będzie dwa razy wyższy od sąsiednich apartamentowców Platinum Towers (85 m). Może popsuć humor właścicielom mieszkań we wschodniej wieży wychodzących na Grzybowską, bo zasłoni im część widoku.

167-metrowy wieżowiec Atlas Estates będzie trzecim najwyższym budynkiem w Warszawie, licząc wysokość do dachu. Wyprzedzą go tylko Pałac Kultury (188 m bez iglicy) i właśnie dawny biurowiec Daewoo (184 m). Będzie wyższy nawet, niż Rondo 1, który do dachu ma 159 metrów. Biorąc pod uwagę anteny, wieżowiec firmy Atlas Estates będzie piąty - po pałacu Kultury (231 m), biurowcu Daewoo (208 m), Rondo 1 (192 m) i Marriotcie (170 m).

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna