"Jesteśmy po zebraniu wstępnych ofert i ich pierwszych kwalifikacjach. Jak w każdym przetargu publicznym, są odwołania, za chwilę będą one rozpatrywane przez krajową izbę odwoławczą" - powiedział Skowron.

Bloki 5 i 6 będą miały moc po 860 MW każdy, przy obecnej mocy elektrowni wynoszącej ok. 1500 MW. "Czyli można powiedzieć, że będzie to Elektrownia Opole jeszcze raz. Te bloki będą przystosowane do wszystkich nowych przepisów, jakie będą u nas obowiązywać po roku 2016" - zapowiedział prezes.

Planowany koszt budowy nowych bloków to ok. 3,5 miliarda euro. To największa od lat inwestycja na Opolszczyźnie. Pod koniec roku prace powinny ruszyć pełną parą. Budowa ma trwać około pięciu lat, zatrudnienie na niej znajdzie ok. 2 tys. osób.

Skowron dodał, że budowa nowych bloków to w praktyce realizacja pierwotnych planów dot. rozmiarów elektrowni w podopolskim Brzeziu. "Elektrownia Opole w pierwotnych założeniach była budowana na sześć bloków. Na początku obecnej inwestycji wyburzaliśmy stare fundamenty. Czyli można powiedzieć, że jest to kontynuacja założeń, które były pierwotnie" - wyjaśnił.

Prezes zdaje sobie sprawę, że gigantyczna budowa spowoduje duży wzrost natężenia ruchu na drogach prowadzących na miejsce inwestycji. "Opracowanie na temat natężenia transportu przedstawiliśmy włodarzom Opola i województwa. Wybudowanie drogi od obwodnicy Opola wydaje się dość palącym problemem. Wiem, że władze miasta robią wszystko, żeby taka inwestycja została wykonana" - zaznaczył Skowron.

Dodał, że PGE będzie wspierać inicjatywę budowy drogi, ale nie ma planów, żeby w niej uczestniczyć. "Oczywiście będziemy tę inwestycję wspierać w każdy możliwy sposób, natomiast jeśli chodzi o jej finansowanie, to nie jest nasze zadanie" - podkreślił prezes Elektrowni.

Źródło: PAP