Money.pl wspólnie z firmą doradczą Open Finance sprawdził, z jakimi kosztami kredytu hipotecznego musi się dzisiaj liczyć klient zamierzający kupić własne mieszkanie.

Założyliśmy, że małżeństwo z jednym dzieckiem zamierza kupić mieszkanie o wartości 300 tysięcy złotych. Oboje małżonkowie pracują, spełniają warunki zdolności kredytowej i nie mają innych zobowiązań. Wpłacają 25 procent wkładu własnego, więc wnioskują o 225 tysięcy złotych kredytu na trzydzieści lat. Co zaproponowały im banki?

Czterdzieści procent różnicy w racie

Jak wynika z analizy Open Finance, najlepsze warunki kredytu złotowego zaproponuje im dzisiaj bank BZ WBK. Przy marży na poziomie 5,55 procent ich miesięczna rata wyniesie 1330 złotych. Inne banki w większości zaproponowały raty na poziomie 1,4-1,6 tysiąca złotych. Najdroższy okazał się bank BPH, który tym samym klientom udzieli kredytu z ratą przekraczającą 1,8 tysiąca złotych przy marży sięgającej 9 procent.

źródło: Money.pl na podstawie wybranych ofert z Open Finance.
* nieruchomość warta 300 tys. zł, 225 tys. zł kredytu, 75 tys. zł wkładu własnego, na 30 lat.

Jak widać różnica jest spora, zwłaszcza jeżeli przełożymy ją na całkowitą kwotę spłaty. W ciągu trzydziestu lat klienci BZ WBK w sumie spłacą bowiem 478 tysięcy złotych, a klienci BPH aż 674 tysiące złotych. W pierwszym przypadku nadpłacą więc 112 procent ponad kwotę wziętą z banku, a drugim - prawie dwieście procent.

źródło: Money.pl na podstawie danych Open Finance.
* nieruchomość warta 300 tys. zł, 225 tys. zł kredytu, 75 tys. zł wkładu własnego, na 30 lat.

Tak duże różnice w kosztach kredytów wynikają z wysokości marż stosowanych przez poszczególne banki. To one wspólnie z prowizjami, które najczęściej są kredytowane, mają największy wpływ na wysokość raty. Zwłaszcza w początkowym okresie spłacania zobowiązania. Wtedy klient spłaca przede wszystkim odsetki i inne dodatkowe koszty kredytu, a niewielką część raty stanowi spłata pożyczonego kapitału.

Odsetki też ważą na racie

- Generalnie, można przyjąć, że im wyższe oprocentowanie kredytu, tym udział odsetek w racie także będzie wyższy - podkreśla Marcin Krasoń, analityk z Open Finance.

Różnicę widać zwłaszcza, gdy porównamy składowe rat spłacanych przez klientów. W naszym przykładzie odsetki w pierwszej racie kredytu BZ WBK wyniosą 1077 złotych, a już w BPH 1747 złotych.

źródło: Money.pl na podstawie danych Open Finance.
* nieruchomość warta 300 tys. zł, 225 tys. zł kredytu, 75 tys. zł wkładu własnego, na 30 lat.

W całym okresie spłacania kredytu udział dodatkowych kosztów kredytu w racie będzie spadał na rzecz spłaty kapitału. Oznacza to, że po trzydziestu latach odsetki w ostatniej racie kredytu z BZ WBK wyniosą sześć złotych, a z BPH 14 złotych.

Gigantyczne różnice w zdolności kredytowej

Kryzys spowodował, że w ostatnich dwóch latach banki zmieniły podejście do liczenia zdolności kredytowej. Kilka z nich znacznie zaostrzyło warunki udzielania kredytów. I tak BZ WBK, który jest dziś najtańszym bankiem, będzie jednocześnie stawiał klientom najostrzejsze wymogi. Najbardziej liberalny w zestawieniu Open Finance okazał się BOŚ.

źródło: Money.pl na podstawie wybranych ofert z Open Finance.
* Małżeństwo z jednym dzieckiem, oboje pracują na umowach na czas nieokreślony, dochód łączny 7 tys. zł netto miesięcznie, brak innych zobowiązań.

- Takie różnice mają znaczenie zwłaszcza dla klientów o niższych dochodach. Można bowiem wnioskować, że jeżeli jeden bank nie dał im kredytu, wcale nie oznacza to, że nie mają na niego szans w innym banku - mówi Krasoń.

Biorąc pod uwagę koszty kredytu hipotecznego warto też zwrócić uwagę na oferty wiązane banków. Często bowiem okazuje się, że stali klienci, którzy mają w danym banku konto i zdecydują się na nie przelewać swoją pensję, mogą liczyć na obniżenie marży. Podobnie jeżeli wcześniej korzystali z produktów banków, bądź zdecydują się wziąć dodatkowo np. kartę kredytową.

KOMENTARZ

Łukasz Pałka, Money.pl

Kryzys na rynkach finansowych spowodował, że wiele banków zmieniło podejście do klienta i mocno przykręciło kurek z kredytami. Wiele wskazuje na to, że ten rok przyniesie wreszcie ożywienie na ryku i klienci znów chętniej będą decydować się na zakup mieszkania. Dlatego tak ważne jest, by zwrócili uwagę na koszty kredytów i to, jaką kwotę w rzeczywistości spłacą.
Mało kto na pierwszy rzut oka zdaje sobie bowiem sprawę, że wzięcie kredytu hipotecznego wiąże się najczęściej z koniecznością spłacenia co najmniej dwukrotności otrzymanej sumy. A ten bank, który da kredyt najchętniej, zwłaszcza klientom o niższych dochodach, będzie zapewne tym najdroższym.

 

 

Źródło: money.pl