W porównaniu do sytuacji sprzed miesiąca tylko w Warszawie rentowność z inwestycji w mieszkanie pod wynajem nieznacznie (o sześć setnych procenta) wzrosła, co jest efektem spadku cen transakcyjnych w stolicy przy niezmienionych stawkach najmu. Jednocześnie w większości miast wzrosła liczba ogłoszeń, co może wskazywać, że właściciele mieszkań wciąż mogą mieć kłopoty ze znalezieniem najemców. Jest to czynnik sezonowy, miesiące zimowe nie są najlepsze dla właścicieli niewynajętych mieszkań.

Mimo pogarszającej się rentowności inwestycji, zakup mieszkania pod wynajem wciąż daje lepszy zwrot od inwestycji w lokaty bankowe, których przeciętne oprocentowanie ponownie obniżyło się w styczniu. Przy czym przewaga inwestycji w mieszkanie pod wynajem wynika przede wszystkim z niższej stopy podatku ryczałtowego (8,5 proc. wobec 19 proc. podatku od zysków kapitałowych).


Open Finance

Nadal - ze względu na wyższą w grudniu inflację i utrzymanie wysokich marż - bezkonkurencyjna w klasie inwestycji bezpiecznych pozostaje inwestycja w 10-letnie obligacje skarbowe. Co więcej, za miesiąc - o ile sprawdzi się prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, które zakłada utrzymanie dynamiki tempa wzrostu cen konsumenckich - statystyka także będzie przemawiała za nabyciem obligacji skarbowych. Dopiero kolejne miesiące mogą zmienić sytuację, w miarę jak spadać będzie inflacja, a na rynku mieszkaniowym wzrośnie liczba transakcji.

Należy przy tym pamiętać, że powyższe obliczenia mają wyłącznie charakter poglądowy i opierają się na średnich. W rzeczywistości zaś na rentowność najmu mieszkania wpływ mają takie czynniki jak cena zakupu (wraz z dodatkowymi opłatami), wynegocjowana wysokość czynszu, okresy przestoju, koszty remontów, wysokość opłat dla administracji czy wreszcie zmiana wartości samego mieszkania.


Open Finance

Emil Szweda, Open Finance

interia.pl