Jak wynika z obserwacji analityków, nie jest to sytuacja nadzwyczajna. Od wielu lat styczeń i luty należą do najsłabszych miesięcy dla osób zajmujących się sprzedażą mieszkań. - W tym roku dodatkowo ubijaniu interesów nie sprzyjała wyjątkowo nieprzyjemna aura - podkreślają autorzy najnowszego raportu OF i HB.

Pod względem cen styczeń nie przyniósł istotnych zmian. Indeks cen mieszkań wzrósł o 0,1 proc., przy czym ceny w pięciu miastach spadły - najmocniej we Wrocławiu o 1,5 proc. do 6129 zł/mkw., a w 10 wzrosły - najmocniej w Lublinie o 5,4 proc. do 4876 zł/mkw.. Tylko w Szczecinie nie zmieniły się.

Tylko w dwóch miastach w porównaniu do grudnia wzrosła liczba transakcji. W porównaniu do swojego najwyższego punktu z lutego 2008 roku, indeks cen znalazł się w styczniu niżej o 11,5 proc. Od dołka w czerwcu ub. r. wzrósł o 1,5 proc.

W porównaniu do stycznia 2009 roku mediana cen mieszkań wzrosła w czterech miastach, a w dwunastu spadła. Spośród pięciu miast, w których notujemy najwięcej transakcji, najmocniej - o 6,1 proc. - spadły w skali roku ceny mieszkań w Warszawie. W Krakowie wzrosły w tym czasie o 2 proc.

KOMENTARZ I PROGNOZA

Emil Szweda, Bernard Waszczyk, Open Finance:

Styczeń był - zgodnie z oczekiwaniami - spokojnym miesiącem na rynku mieszkaniowym i tego samego spodziewamy się także po lutym. Od marca możliwe jest ożywienie handlu, zwłaszcza że banki wyraźnie przechodzą do ofensywy poprawiając ofertę kredytów hipotecznych. W szczególności kredyty walutowe stały się dostępne także dla osób o przeciętnych dochodach, co jeszcze pół roku temu było niemożliwe.

Wiosną do sprzedaży powinny trafić nowe projekty deweloperskie. Sądzimy, że ceny sprzedawanych projektów we wczesnej fazie ich realizacji będą istotnie odbiegać w dół od cen mieszkań gotowych lub bliskich ukończenia. Nie da się wykluczyć, że taka sytuacja wpłynie na spadek średnich cen, mimo że mieszkania już istniejące nie zmienią wartości w tym czasie.





(MM)
Styczeń miesiącem stagnacji