uż w drugiej połowie zeszłego roku popyt sfokusował się na niewielkie mieszkania o niewygórowanych cenach. Eksperci oceniają, że to takich mieszkań najszybciej zacznie na rynku brakować, ponieważ wskutek kryzysu deweloperzy drastycznie ograniczyli inwestycje. Analitycy z redNet Consulting potwierdzają, że mimo szerokiej oferty gotowych lokali coraz trudniej o najatrakcyjniejsze mieszkania, takie których powierzchnia nie przekracza 60 mkw.

GUS podał, że w ciągu 11 miesięcy ostatniego roku ilość mieszkań, których deweloperzy rozpoczęli budowę spadła w całej Polsce prawie o 40 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku 2008. Dane firmy Reas i serwisu Tabelaofert.pl wskazują zaś jasno, że wprowadzane na rynek nowe mieszkania są tańsze od tych, które są w sprzedaży od jakiegoś czasu. Dla przykładu w Warszawie średnia cena mieszkań wprowadzonych do sprzedaży w trzecim kwartale 2009 roku wynosiła ok. 7,3 tys. zł za m kw., zaś rok wcześniej była, aż o 20 proc. wyższa i stanowiła ok. 8,9 tys. zł za mkw. Mieszkania w nowo rozpoczynanych projektach są atrakcyjniejsze cenowo, bo w czasie kryzysu spadły ceny wielu materiałów budowlanych oraz robocizny.

Stabilizacja cen i lekkie złagodzenie polityki kredytowej sprawiły, że jesienią ubiegłego roku nabywcy znów zaczęli interesować się ofertami z rynku pierwotnego. Najbardziej poszukiwane stały się nieduże, dwu i trzypokojowe mieszkania o funkcjonalnym układzie. Wiele firm deweloperskich zaczęło zmieniać projekty swoich osiedli tak, by móc zaoferować mniejsze, a więc tańsze lokale.

- W drugim etapie realizacji osiedla Alpha w Ursusie proponujemy mieszkania o mniejszej powierzchni, niż te które oferowaliśmy w kilku budynkach gotowego już etapu. Najmniejsze lokale w ofercie mają teraz 34 mkw., przy czym istnieje możliwość zaaranżowania ich także w wariancie dwupokojowym. Mieszkania o powierzchni już od 40 mkw. to mieszkania z dwoma pokojami. Trzy pokoje są dostępne w lokalach o powierzchni od 49 mkw. Ceny i metraż dostosowaliśmy do realiów rynku i dlatego w całej ofercie mieszkania dostępne są w kredycie objętym programem „Rodzina na swoim” – twierdzi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development.

Zapas mieszkaniowy firm oceniany jest teraz w kraju na 30 tysięcy lokali. Jeśli nowych projektów nadal niewiele będzie przybywało, to na przełomie tego i następnego roku pojawi się więcej chętnych na nowe mieszkania niż lokali do wzięcia, oceniają eksperci z Systemu Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON),  funkcjonującego przy Związku Banków Polskich. Według osądu Polskiego Związku Firm Deweloperskich, w ciągu tego roku nowe mieszkania mogą być droższe średnio o 5-10 proc. Dotyczy to w szczególności tych najbardziej atrakcyjnych na rynku o niewielkiej powierzchni.

 

Źródło: www.dom.pl