Chodzi o osoby, które zaciągnęły kredyt mieszkaniowy na przełomie lat 80. i 90., czyli z tzw. starego portfela. Był to okres ogromnego wzrostu inflacji i oprocentowania kredytów. Całość odsetek od takich kredytów wykupywało przejściowo państwo. Potem jednak trzeba było je spłacić. W międzyczasie urosły one tak, że przerosły kwoty zaciągniętego kredytu.

Po nowelizacji osobom, które przez 20 lat terminowo spłacały swoje zadłużenie, połowa pozostałej kwoty kapitału i odsetek zostanie umorzona. Aby jednak tak się stało, resztę kredytu trzeba spłacić jednorazowo.

Natomiast cały pozostały do spłaty kredyt będzie mógł zostać umorzony najuboższym, których miesięczny dochód nie przekracza 110 proc. najniższej emerytury, czyli obecnie 742 zł.

Nowelizacja daje też możliwość spłaty kredytu za swoich członków przez spółdzielnię, jeżeli jej walne zgromadzenie podejmie uchwałę w tej sprawie. Potem spółdzielnia przeniesie dług na członków, którzy - to jej, a nie bankom - będą zwracali pieniądze.

Szczegółowe warunki, tryb stosowania oraz sposób rozliczeń umorzeń zadłużenia z tytułu przejściowego wykupienia ze środków budżetowych odsetek od kredytów mieszkaniowych określi w rozporządzeniu Rada Ministrów.

Według szacunków PKO BP, który obsługuje największy portfel udzielonych kredytów mieszkaniowych, na koniec 2009 r. zadłużenie z tytułu kredytów mieszkaniowych ze starego portfela wyniesie ok. 8,4 mld zł.


Źródło: money.pl