Mówiąc najprościej, kredyt udzielany w ramach programu "Rodzina na swoim" niewiele się różni od standardowego kredytu hipotecznego w złotych, oczywiście poza otrzymywanymi dopłatami (ok. 50 proc. odsetek przez okres 8 lat). Aby jednak otrzymać taki kredyt, należy spełnić kilka warunków: być w związku małżeńskim, lub samotnie wychowywać co najmniej jedno dziecko i nie posiadać prawa własności do budynku lub lokalu mieszkalnego. Nabywane mieszkanie nie może być większe niż 75 mkw. a dom 140 mkw.

Cena nie może przekraczać ustalonych limitów. Jeżeli spełnimy wszystkie powyższe warunki, możemy zacząć ubiegać się o kredyt.

Najpierw musimy udać się do banku, który udziela kredytów z dofinansowaniem (w tej chwili jest ich 10) lub do doradcy finansowego, który przedstawi nam od razu oferty wszystkich instytucji. Procedura wygląda bardzo podobnie, jak w przypadku kredytów hipotecznych bez dopłaty, czyli musimy wypełnić wnioski kredytowe (na formularzach bankowych) i przedstawić zaświadczenia o dochodach. Jest jednak kilka niestandardowych formalności. Po pierwsze należy przedstawić pisemne oświadczenie o tym, że nie posiada się prawa własności do budynku lub lokalu mieszkalnego, czy też nie jest się najemcą mieszkania. Jeżeli jednak jesteśmy najemcą lub przysługuje nam spółdzielcze lokatorskie prawo do mieszkania, nasze szanse na uzyskanie kredytu preferencyjnego nie będą skreślone. Warunkiem jest zobowiązanie się, wraz z zawarciem umowy kredytowej do rozwiązania umowy najmu lub wypowiedzenia (albo zrzeczenia się) członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, w której przysługuje nam spółdzielcze prawo lokatorskie.

Drugą kwestią jest złożenie oświadczenia o samotnym wychowywaniu dziecka lub pozostaniu w związku małżeńskim na dzień zawierania umowy. Tutaj jednak samo pisemne oświadczenie nie wystarczy, tak więc powinniśmy przygotować stosowne dokumenty urzędowe.

Nie ma co liczyć, na łagodniejsze traktowanie w wyliczaniu zdolności kredytowej. W tej kwestii banki są jednakowo surowe. Jeżeli nasze dochody będą niewystarczające, możemy dołączyć do kredytu inne osoby, pod warunkiem, że będą z nami w jakiś sposób spokrewnione lub spowinowacone. Tak więc mogą być to: rodzice, dziadkowie, dzieci, rodzeństwo, ojczym, macocha a nawet teściowie (także rodzice byłego małżonka). W ten sposób zwiększamy prawdopodobieństwo otrzymania kredytu.

Kiedy spełnimy już wszystkie warunki, otrzymamy pozytywną decyzję z banku i podpiszemy umowę, przysługuje nam przez okres 8 lat dofinansowanie do prawie połowy odsetek. A co, jeśli w tym czasie nasza sytuacja zmusi nas do sprzedaży nieruchomości? W takim wypadku możemy zbyć mieszkanie lub dom bez konieczności spłacenia otrzymanych dopłat. Stracimy jednak możliwość dalszego korzystania z programu "Rodzina na swoim''.

Aleksandra Szarek, Home Broker

źródło informacji: INTERIA.PL/materiały prasowe